"Tusk - dyktator". Zagraniczni politycy komentują wydarzenia w Polsce
W piątek wieczorem (30 października) na stronie Trybunału Konstytucyjnego opublikowano informację o zarządzeniu miesięcznej przerwy w wykonywaniu czynności służbowych przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Decyzję podjęła Anna Korwin-Piotrowska, wybrana przez Sejm na sędziego TK, od której prezydent nie odebrał ślubowania.
Pod siedzibą TK zgromadzili się politycy prawicy oraz protestujący przeciwko działaniom rządu Donalda Tuska. Prezydent Karol Nawrocki przerwał swoją podróż do Senegalu i wrócił do kraju. W ciągu najbliższych kilkudziesięciu minut spotka się z prezesem TK Bogdanem Święczkowskim oraz I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim.
Paweł Jabłoński z Rozwoju Plus przekazał, że sprawa zaczyna zataczać coraz szersze kręgi. – Jestem członkiem zgromadzenia parlamentarnego Rady Europy. Jestem przedstawicielem Polski do tego ciała. Mam informację, godzinę temu został o tym poinformowany sekretarz generalny Rady Europy, są informowane są instytucje międzynarodowe – mówił polityk w rozmowie z Kanałem Zero.
Ostre słowa polityków
Wydarzenia pod siedzibą TK zostały dostrzeżone przez zagranicznych polityków. Nie szczędzą oni mocnych słów pod adresem polskiego rządu.
"Tusk-dyktator miażdży demokrację w Polsce właśnie w tej chwili! WOLNOŚĆ DLA POLSKI!" – napisał rumuński polityk George Simion.
"To bardzo przypomina pucz, który inny pionek Ursuli von der Leyen popełnia na wschodzie Europy, Péter Magyar w Węgrzech, gdzie depcze prawa z tym samym milczeniem i współudziałem Brukseli, którym cieszy się Pedro Sánchez ze swoim zbrodniczym rządem" – stwierdził hiszpański europoseł Hermann Tertsch.
"Szokujący zamach na demokrację w Polsce" – napisała z kolei Liz Truss, była premier Wielkiej Brytanii.
"Sytuacja w Polsce jest bardzo poważna. Aresztowania i nalot na Trybunał Konstytucyjny – wszystko po to, by bronić niedemokratycznej UE" – ocenił inny brytyjski polityk Nigel Farage.