Politycy KO uderzali nią w Nawrockiego. Autor kontrowersyjnej grafiki wydał oświadczenie
Grafika opublikowana przez Staszewskiego przedstawiała scenę sugerującą, że prezydent Karol Nawrocki szarpie Annę Korwin-Piotrowską podczas nocnych wydarzeń przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Materiał udostępniali m.in. minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, Roman Giertych oraz oficjalne konto Koalicji Obywatelskiej. Sikorski później usunął swój wpis.
Politycy KO uderzali w Nawrockiego
Wygenerowana przez Staszewskiego grafika posłużyła w sobotę politykom związanym z koalicją rządzącą do publikacji uderzających w prezydenta wpisów, które ukazywały się w mediach społecznościowych. W ten sposób do wydarzeń przed Trybunałem odnosił się m.in. europoseł KO Dariusz Joński. "Chwalił się, że jest bokserem, ale zapomniał wspomnieć, że damskim" – napisał na X.
W innym wpisie stwierdził: "Przypominam Panu Karolowi, że TK to nie Grand Hotel i pracuje już w innym charakterze".
Podobne komentarze zamieszczał poseł KO Roman Giertych. "Karol, ale że dałeś radę odepchnąć sędzię Annę Korwin-Piotrowską to ja ci gratuluję. Nie po to trenujesz na siłowni, abyś nie dał, prawda? #DamskiBokser" – napisał. W kolejnym wpisie dodał: "Pani sędzia była za niska na główkę. Dał radę pięścią. Jest gość!".
Staszewski zabrał głos. Wskazał na udostępniających grafikę
W sobotę wieczorem Bart Staszewski opublikował na platformie X oświadczenie, w którym odniósł się do zarzutów dotyczących stworzonego przez siebie obrazu. "To obraz wygenerowany przy użyciu AI, a nie autentyczna fotografia reporterska. Informowałem o sposobie jego powstania już przy pierwszej publikacji" – zapewnił.
Przyznał jednocześnie, że realistyczna grafika mogła zostać pomylona z prawdziwym zdjęciem, szczególnie gdy rozpowszechniano ją bez informacji o jej pochodzeniu.
"Rozumiem również zastrzeżenia osób, które zwracają uwagę, że realistyczna grafika, która jest rekonstrukcja może zostać pomylona z fotografią, szczególnie gdy jest dalej udostępniana bez informacji o jej pochodzeniu. To uzasadniona uwaga" – napisał. "Natomaist powinna być skierowana do tych, który odcięli grafikę od tej infrormacji" – dodał, wskazując na osoby udostępniające obraz bez wyjaśnienia, że został wygenerowany przez AI.
Staszewski zaznaczył, że nie zamierza rezygnować z wykorzystywania sztucznej inteligencji. Podkreślił jednak, że podstawą ustalania przebiegu wydarzeń przed Trybunałem powinny być autentyczne nagrania, a nie stworzona przez niego rekonstrukcja.