"Skończy pan na Białołęce". Szybka riposta posła

Dodano:
Paweł Jabłoński, poseł klubu Rozwój Plus Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Trwa ostry spór o Trybunał Konstytucyjny. Do niecodziennej wymiany zdań doszło między politykiem KO Robertem Kropiwnickim a posłem Rozwoju Plus Pawłem Jabłońskim.

W piątek wieczorem policjanci weszli na teren Trybunału Konstytucyjnego. W związku z sytuacją, prezydent Karol Nawrocki przerwał lot do Senegalu, by wrócić do Polski. Kilka godzin później głowa państwa była już w siedzibie organu.

Według strony rządowej, Bogdan Święczkowski nie jest już prezesem TK. Jego obowiązki miała przejąć sędzia Anna Korwin-Piotrowska.

Premier Donald Tusk wygłosił w sobotni wieczór orędzie po nocnych wydarzeniach przed Trybunałem Konstytucyjnym, gdzie pojawiły się policyjne oddziały prewencji. Na ulice wyszli protestujący. Szef rządu, opisując aktualną sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego, posłużył się porównaniem do złodzieja wyrywającego starszej kobiecie torebkę. – Wyobraźmy sobie sytuację, w której złodziej wydziera starszej pani torebkę i ucieka. Kiedy zostaje zatrzymany, zaczyna wrzeszczeć, że stosuje się wobec niego przemoc. I kradzieżą nazywa to, że próbuje się odebrać mu łup – mówił Tusk.

Jabłoński do Kropiwnickiego: Ma pan rację

Do sytuacji odniósł się w niedzielę na antenie Polsat News poseł Rozwoju Plus Paweł Jabłoński.

– Ja jestem posłem pierwszej kadencji. Mój staż parlamentarny to są niecałe trzy lata, ale powiem państwu szczerze: ja bardzo chciałbym być marszałkiem Sejmu. I wiecie co ja chyba zrobię? Pójdę w poniedziałek i powiem, że zawieszam wszystkich posłów, którzy mają dłuższy staż ode mnie. Jako poseł z najdłuższym stażem ogłoszę się marszałkiem seniorem, następnie wszystkich posłów nie będę wpuszczał do Sejmu i w nowej większości sobie przegłosujemy to, co będziemy chcieli – powiedział parlamentarzysta.

– Skończy pan na Białołęce – odpowiedział Robert Kropiwnicki z KO.

Na jego słowa szybko zareagował Paweł Jabłoński.

– Panie pośle pan ma rację – skończyłbym z zarzutami karnymi, bo to byłby art. 128 kodeksu karnego, czyli próba usunięcia przemocą konstytucyjnego organu państwa. Dokładnie to zrobiła pani Korwin, pani była sędzia sądu, jeśli dobrze pamiętam, w Opolu, niedoszła sędzia TK, bo nie zakończyła się procedura ślubowania – zauważył Jabłoński.

Źródło: Polsat News / X, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...