Uderzono go w brzuch, ale grubo się ubrał. Czuchnowski zawiadamia policję
Wojciech Czuchnowski był gościem środowego wydania programu "Bez trybu" w TVP Info. Dziennikarz "Gazety Wyborczej" rozmawiał z Justyną Dobrosz-Oracz o demonstracjach organizowanych przed Trybunałem Konstytucyjnym. W trakcie rozmowy stwierdził, że sam doświadczył tam fizycznej agresji ze strony protestujących. Jak zapowiedział, zamierza zgłosić sprawę policji.
Wojciech Czuchnowski zawiadamia policję. Chodzi o incydent na protestach pod TK
Justyna Dobrosz-Oracz pytała Wojciecha Czuchnowskiego o atmosferę na demonstracji pod Trybunałem Konstytucyjnym.
– Ona jest niesamowita zupełnie. Tam padają już najgorsze określenia. Przed Trybunałem mówi się o strzelaniu, o broni maszynowej, o ZOMO, o Gestapo – relacjonował.
– Wojtek, jak wywołałeś ten temat, to trochę przewrócę scenariusz. Bo ty rzeczywiście byłeś wczoraj uderzony w brzuch – zainteresowała się Dobrosz-Oracz.
– Skończyło się na uderzeniu. Ja tam chodzę od piątku... – zaczął dziennikarz "Wyborczej".
– Ale bolesne? Jest jakieś doniesienie do prokuratury? – dopytywała prowadząca "Bez trybu".
– Byłem grubo ubrany, także nie odczułem tego. Natomiast jutro jestem umówiony na policji, że złożę zawiadomienie – zapowiedział.
Protesty pod Trybunałem Konstytucyjnym
Anna Korwin-Piotrowska, wybrana przez Sejm na sędziego TK, stwierdziła w ubiegłym tygodniu zawieszenie w czynnościach służbowych prezesa i wiceprezesa Trybunału – Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego – i ogłosiła się sędzią kierującą TK. Warto zaznaczyć, że sędzia nie złożyła ślubowania w obecności prezydenta.
We wtorek w Trybunale Konstytucyjnym odbyło się zgromadzenie ośmiu sędziów wybranych w tej kadencji Sejmu, podczas którego przyjęto budżet TK oraz przeprowadzono losowanie sędziów do postępowań dyscyplinarnych wobec Święczkowskiego i Sochańskiego. Aby przegłosować wnioski, Korwin-Piotrowska obniżyła wymagane kworum z 10 do 8.
W związku z tymi decyzjami, od kilku dni przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego trwają protesty przeciwko działaniom rządu Donalda Tuska. Manifestantów spierają politycy opozycji.