"Oczywiście będę się modlił". Czarnek o decyzji Nawrockiego
Prezydent Karol Nawrocki podczas części jawnej RBN, która odbyła się we wtorek, ocenił, że w związku z sytuacją w Trybunale Konstytucyjnym doszło do poważnego kryzysu konstytucyjnego.
Z kolei premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej po zakończeniu posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego powiedział, że zaoferował prezydentowi "spotkanie w cztery oczy", które ma dotyczyć sposobów na "obniżenie napięcia" wokół TK.
Czarnek: Ja bym się nie spotkał z Tuskiem
Czy prezydent powinien przyjąć propozycję szefa rząd? Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek przyznał, że on nie spotkałby się z człowiekiem, który "oszukuje permanentnie i oszustwo ma wpisane gdzieś w swój kod genetyczny". Dodał jednak, że ostateczna decyzja należy do Karola Nawrockiego.
– Jeśli się spotka, to oczywiście będę modlił się i kibicował panu prezydentowi, ażeby osiągnął jakieś rozwiązania w rozmowie z oszustem. Człowiekiem, który jest odpowiedzialny również bezpośrednio, ma sprawstwo kierownicze w zamachu na konstytucyjne organy państwa – powiedział.
Czarnek wskazał, że "jedynym rozwiązaniem" kryzysu wokół trybunału jest dymisja rządu Donalda Tuska.
– Jedynym rozwiązaniem jest przywrócenie praworządności w Polsce. Jedynym rozwiązaniem jest rozpoczęcie na nowo działania Trybunału Konstytucyjnego zgodnie z przepisami, zgodnie z Konstytucją i rozwiązaniem jest również wspólne zastanowienie się wszystkich sił demokratycznych, uczciwych nad tym, jak ewentualnie zmienić Trybunał, żeby tego rodzaju historie nie powtarzały się w przyszłości – powiedział.
Polityk PiS podkreślił, że jego partia jest gotowa do rozmów na temat uzdrowienia sytuacji wokół trybunału. Odrzucił jednak propozycję resetu i wybrania nowego składu TK, bez rozliczenia winnych zamachu stanu.
– Mamy do czynienia z zamachem, z przestępstwem z artykułu 128 Kodeksu karnego zagrożonym karą pozbawienia wolności aż do 20 lat. To nie jest tak, że nie wiemy czy było przestępstwo czy nie było, tylko wszyscy to przestępstwo widzieliśmy – podkreślił.