Poseł zagłosował za kontrowersyjną ustawą. Teraz przeprasza
Sejm przegłosował w piątek tzw. ustawę 3003. Przeciwko ustawie zagłosowali posłowie Konfederacji Korony Polskiej, Konfederacji oraz większość posłowów Prawa i Sprawiedliwości.
Ustawa 3003. Niebezpieczny projekt uchwalony przez Sejm
Rządowy projekt ustawy o środkach ograniczających ma na celu wdrożenie unijnej dyrektywy 2024/1226 dotyczącej naruszania sankcji UE oraz wprowadzenie krajowych sankcji przeciwko obcej ingerencji i manipulacji w środowisku informacyjnym. Problem tkwi w kilku przepisach tego aktu normatywnego. Ustawa o środkach ograniczających (druk sejmowy 3003) może umożliwić władzy dotkliwe represje – z wielomilionowymi karami finansowymi i konfiskatą majątków włącznie – bez wyroków sądowych, wobec osób fizycznych i prawnych, które w opinii rządowych urzędników MSWiA zostaną uznane za "bezpośrednio lub pośrednio wspierające obcą ingerencję i manipulację w środowisku informacyjnym wymierzoną w bezpieczeństwo narodowe, nienaruszalność granic, interesy i pozycję międzynarodową Rzeczypospolitej Polskiej". Przewidziane są m.in. zamrożenie środków finansowych lub zasobów gospodarczych, a nawet kary pieniężne do 20 mln zł i wyższe niż wymagane przez UE kary pozbawienia wolności – do 12 lat pozbawienia wolności.
Józefaciuk zagłosował za ustawą 3003. Okazało się, że się pomylił
Marcin Józefaciuk, poseł niezrzeszony, który zagłosował za uchwaleniem ustawy, teraz przeprasza. Okazało się, że poseł pomylił się w głosowaniu.
"Zagłosowałem za ustawą o środkach ograniczających (druk 3003). To był mój błąd" – przyznał.
Przypomniał, że z sejmowej mównicy mówił o tym, że popiera skuteczniejsze egzekwowanie sankcji. "Zgłaszałem też zastrzeżenia do gwarancji prawa do obrony i kontroli sądowej. W końcowym głosowaniu zamierzałem zagłosować przeciw ustawie w tym brzmieniu" – napisał.
Marcin Józefaciuk podkreślił, że źle umieścił ten punkt we własnym scenariuszu głosowań.
"W trakcie intensywnej serii głosowań nie wychwyciłem pomyłki. To ja odpowiadam za oddany głos. Nie mogę go cofnąć. Zwrócę się do Prezydenta RP o zawetowanie ustawy, podając swoje wątpliwości" – napisał.
Poseł dodał, że będzie dokładniej przygotowywał scenariusze głosowań. "Jeśli ta ustawa wróci do Sejmu, tuż przed oddaniem głosu jeszcze raz sprawdzę, nad jakim rozwiązaniem dokładnie głosujemy i czy zapisana decyzja jest zgodna z moim stanowiskiem" – wskazał.
Kończąc swój wpis przeprosił za ten głos.