Wielki i głęboki reset. Spojrzenie z wielu perspektyw
Głęboki reset to skrywany pod szczytnymi deklaracjami i posunięciami proces wprowadzania, wzmacniania i doprecyzowywania niewidocznej, nieodwracalnej i nienegocjowalnej kontroli nad pełnym spektrum ludzkiej aktywności.
Fragment książki „Wielki i głęboki reset. Spojrzenie z wielu perspektyw. Tom 2” pod redakcją Jolanty Domańskiej, wyd. Fronda
Bezpieczeństwo żywności a zdrowie społeczeństwa
Bezpieczeństwo żywności (ang. food safety) to pojęcie medyczno-technologiczne, które zestawiane bywa z bezpieczeństwem zdrowotnym. Pojęcie bezpieczeństwa żywności zgodnie z Ustawą o bezpieczeństwie żywności i żywienia oznacza: „ogół warunków, które muszą być spełniane […] i działań, które muszą być podejmowane na wszystkich etapach produkcji lub obrotu żywnością – w celu zapewnienia zdrowia i życia człowieka”. Obejmuje ono ochronę przed zagrożeniami biologicznymi (bakterie, wirusy, grzyby), chemicznymi (pestycydy, metale ciężkie, konserwanty, WWA, akryloamid, pozostałości leków) i fizycznymi (szkło, piasek, metale) na każdym etapie produkcji.
Według międzynarodowych wytycznych, tj. FAO (Organizacji ds. Wyżywienia i Rolnictwa) oraz WHO (Światowej Organizacji Zdrowia), „bezpieczeństwo zdrowotne żywności to gwarancja, że produkty spożywcze nie spowodują uszczerbku na zdrowiu lub życiu konsumenta, gdy są przygotowywane i spożywane zgodnie z przeznaczeniem”. Częściową odpowiedzialność za bezpieczeństwo żywności ponosi też konsument, którego rola sprowadza się m.in. do zgodnego z zaleceniem przechowywania zakupionych produktów czy właściwego przygotowania pokarmów.
W Unii Europejskiej i w Polsce nadzór nad bezpieczeństwem żywności opiera się na zasadzie „od pola do stołu”. Strategia ta dotyczy aktualnej transformacji systemu żywnościowego i stanowi zbiór polityk, regulacji i instrumentów finansowych wdrażanych w oparciu o założenia Europejskiego Zielonego Ładu. Szeroki zakres regulacji normują akty prawne, m.in.: ogólne zasady prawa żywnościowego – podstawowy dokument strategii „od pola do stołu”, rozporządzenie o obowiązkowej informacji żywnościowej dla konsumentów, rozporządzenie dotyczące regulacji produkcji ekologicznej i znakowania bio, dyrektywa o nieuczciwych praktykach handlowych w łańcuchu rolno-spożywczym, rozporządzenie o wsparciu planów strategicznych wspólnej polityki rolnej WPR571 i powiązane z nim kolejne rozporządzenia. Pozornie ugruntowaną powyższymi przepisami współczesną politykę gospodarczą Unii Europejskiej szczególnie w zakresie zasady „od pola do stołu” niestety należy określić jako klasyczny przykład instytucjonalnego dualizmu. Wprowadzenie umowy handlowej między Unią Europejską a odległymi kontynentalnie krajami Mercosuru (Brazylia, Argentyna, Paragwaj, Urugwaj) jest działaniem sprzecznym z programami ochrony rodzimej produkcji i promocji patriotyzmu konsumenckiego. Kraje Mercosuru nie są objęte restrykcyjnymi przepisami unijnymi (Zielony Ład, dobrostan zwierząt, restrykcje pestycydowe i antybiotykowe, bioasekuracja ASF), co pozwala im produkować żywność znacznie taniej. Znane są przykłady eksportu produktów z krajów Mercosuru, które nie spełniają norm bezpieczeństwa żywności ze względu na obecność pozostałości pestycydów, które w UE zostały całkowicie wycofane z użycia z powodu toksyczności (np. atrazyna, mankozeb, glufosynat, tiametoksam, klotianidyna, imidaklopryd). Przykładowo dimetoat czy karbendazym, wykazujące genotoksyczność i powodujące zaburzenia gospodarki hormonalnej u ludzi, wykrywano w cytrusach (limonki, pomarańcze) z Brazylii i w soi z Argentyny. W argentyńskiej soi wykrywa się nie tylko pozostałości glifosatu, ale także zakazane w UE substancje uszkadzające układ endokrynny (ang. Endocrine Disrupting Chemicals – EDCs). Ponieważ śruta sojowa z Mercosur stanowi podstawę karmienia zwierząt hodowlanych w Europie (drobiu, świń, bydła), toksyczne pozostałości trafiają pośrednio do łańcucha pokarmowego Europejczyków.
Mogą one powodować m.in. nowotwory. Niewątpliwie żywność taka stanowi zagrożenie dla zdrowia Europejczyków. Unijna hipokryzja przejawia się też tym, że europejskie koncerny chemiczne eksportują do krajów Mercosuru substancje czynne zakazane w UE, a następnie te same chemikalia „wracają” do Europy jako pozostałości pestycydów w sprowadzanych sokach, owocach i paszach.
Brakuje tu przezorności i troski o zdrowie społeczeństw, zwłaszcza że problem obecności pestycydów w żywności jest poważny i dotyczy wielu skrajnie niebezpiecznych dla ludzi i zwierząt substancji, jak np. neonikotynoidy – szczególnie niebezpieczne dla pszczół, które Unia systematycznie wycofuje, czy glifosat, który powoduje autyzm, nowotwory, uszkodzenia zarodków i płodów, choroby neurologiczne i wiele innych schorzeń, a zgoda na jego użycie jest od lat przedłużana – obecnie do 2033 roku. W wypadku glifosatu, a szczególnie Roundupu zawierającego glifosat, pojawia się najwięcej kontrowersji, ponieważ różne instytucje prezentują odmienne wnioski co do jego szkodliwości. Wskazuje się również, że dodatki wykorzystywane w niektórych preparatach, mające na celu poprawienie skuteczności glifosatu, mogą zwiększać jego toksyczność. IARC (International Agency for Research on Cancer) – Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem w 2015 roku zaklasyfikowała glifosat jako substancję prawdopodobnie rakotwórczą dla ludzi (Grupa 2A), łącząc ją w badaniach epidemiologicznych m.in. z chłoniakami nieziarnistymi. Amerykańska organizacja Environmental Working Group (EWG) opublikowała 15 sierpnia 2018 roku raport, który ujawnił, że glifosat był obecny w 43 z 45 próbek produktów głównie z owsa (płatki owsiane, musli, batony zbożowe) uprawianego w sposób konwencjonalny.
Jeszcze inny problem stanowi żywność modyfikowana genetycznie (GMO) w powiązaniu (synergizm) z systemowymi pestycydami (Roundup). Jej skutki dla bezpieczeństwa zdrowotnego i środowiskowego obejmują wiele aspektów, m.in.
1. obce białka w żywności (endotoksyny BT) mogą powodować reakcje immunologiczne oraz uszkodzenia komórkowe
2. ekosystemowy – zaburzenie równowagi ekosystemów
3. niekontrolowane rozprzestrzenianie się pyłków roślin zmodyfikowanych i zapylanie nimi nawet bardzo odległych upraw roślin
4. zanieczyszczenie elementów środowiska: gleby, wody, roślin oraz organizmów żywych.
Dodatkowym problemem związanym ze stosowaniem Roundupu jest rozwój chwastów odpornych na glifosat, co wymusza stosowanie większych dawek lub silniejszych środków chemicznych, pogłębiając negatywny wpływ pestycydu na organizmy żywe i na środowisko.
Ze spożywaną żywnością codziennie pobieramy różne substancje aktywne pestycydów i adiuwanty chemiczne zawarte w pestycydach, gdyż dla uzyskania wysokich plonów o odpowiedniej jakości współczesna wielkotowarowa produkcja roślinna używa tych środków na wielką skalę. Przykładowo w badaniach obejmujących 2164 próbki owoców na rynku serbskim, pochodzących z różnych krajów świata, stwierdzono obecność pozostałości pestycydów w 62,57% próbek. Wyniki wskazują, że 4,67% próbek przekroczyło dopuszczalne normy, a ponad połowa zawierała po kilka różnych substancji chemicznych.
Produkcja zdrowej żywności wymaga często odpowiedniego zabezpieczenia lub usunięcia zanieczyszczeń z obszarów skażonych lub miejsc składowania odpadów, tak by nie zagrażały polom uprawnym. Tym bardziej, że wiele zanieczyszczeń może przemieszczać się transgranicznie z miejsc składowania (hałdy, laguny, wysypiska odpadów i in.) na oddalone agrosystemy. Przykładem niebezpiecznego emitera jest hałda w Ostrawie, obejmująca obszar około
100 ha kompleksu poprzemysłowego, pozostająca w stanie aktywności chemicznej, przez co do atmosfery uwalniają się ogromne ilości rakotwórczego benzenu oraz innych toksycznych związków, przedostających się też na teren Polski. Określana jest ona „ekologiczną bombą czasową przy polskiej granicy” lub „czeskim Czarnobylem”.
Natomiast przykładem organicznych zanieczyszczeń występujących szczególnie w wodzie, których wielkość cząsteczkowa mierzona jest nawet w nanometrach, są ksenoestrogeny. Zaliczane są do nich np. syntetyczne lub naturalne substancje chemiczne, które budową przypominają żeńskie hormony płciowe (estrogeny). Długotrwała ekspozycja na nie zaburza pracę układu hormonalnego i negatywnie wpływa na ogólny stan zdrowia ludzi. Innymi przykładami tak działających związków są powszechnie występujące w żywności i środowisku bisfenol A (BPA)587, 17α-etynyloestradiol (EE2)588, czy per- i polifluoroalkilowe substancje (PFAS), tzw. wieczne chemikalia. PFAS zawierają wiązanie węgiel-fluor (C-F) – jedno z najsilniejszych wiązań w chemii organicznej. Sprawia ono, że substancje te praktycznie nie ulegają naturalnemu rozkładowi biologicznemu ani chemicznemu, przez co bez końca kumulują się w środowisku i organizmach. Ich efekty endokrynne ujawniają się przy stężeniach sub-ng/L, poniżej obecnych norm regulacyjnych. Niestety standardowe systemy uzdatniania i filtrowania wody w miejskich oczyszczalniach nie są przystosowane do ich całkowitego eliminowania. W efekcie te niewidoczne zanieczyszczenia regularnie trafiają do naszej wody pitnej. (…)
Fragment książki „Wielki i głęboki reset. Spojrzenie z wielu perspektyw. Tom 2” pod redakcją Jolanty Domańskiej, wyd. Fronda