Marsz Niepodległości. Tusk zabrał głos
11 listopada Marsz Niepodległości jak co roku przejdzie ulicami Warszawy. Między innymi w związku z dziwnymi głosami sugerującymi zakazanie zgromadzenia, stowarzyszenie opublikowało oświadczenie, w którym jasno wskazało, że nie ma mowy o odwołaniu zgromadzenia. Należy podkreślić, że wezwania do zakazu nie były głosami z rządu, tylko ze strony radykalnych osób funkcjonujących w przestrzeni publicznej, m.in. na social mediach.
"Marsz Niepodległości przejdzie! Ci, którzy apelują o jego odwołanie, nie mają wyobraźni. Setki tysięcy ludzi przyjdzie niezależnie od tego, co ktoś sobie odgórnie zarządzi" – podkreślił we wcześniejszym komunikacie rzecznik prasowy MN Rafał Buca.
Premier Tusk: Apeluję o powstrzymanie się od agresji
W niedzielę kilka minut po godzinie 17 premier Donald Tusk opublikował na X wpis, w którym stanowczo odciął się od sugestii o zakazaniu Marszu Niepodległości.
"Nikt nie zamierza zakazać marszu Niepodległości. Spekulacje w tej sprawie to zwykła dezinformacja. Apeluję do wszystkich uczestników o powstrzymanie się od agresji i szacunek wobec policjantów zabezpieczających marsz. Proszę również o zaniechanie kontrmanifestacji, by nie utrudniać utrzymania porządku i bezpieczeństwa na warszawskich ulicach. W tej smutnej chwili liczę na Waszą odpowiedzialność i głęboką refleksję" – czytamy we wpisie lidera koalicji rządowej.
Premier nie doprecyzował, co konkretnie miał na myśli, pisząc o agresji wobec policjantów, ponieważ Marsz Niepodległości nie jest wydarzeniem koncentrującym ludzi usposobionych agresywnie względem służb państwowych.
W komentarzach pod wpisem szefa rządu natychmiast zaroiło się od pytań o wyjaśnienia i ewentualną dymisję ze stanowiska szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego po jego słowach o zamachowcu z Krakowa.
Konfederacja przypomina: Marszu Niepodległości nie da się zakazać
W reakcji pod wpisem premiera pojawił się wpis Konfederacji, w którym podkreślono, że Marsz Niepodległości i tak by przeszedł. "Marszu Niepodległości nie da się zakazać! Marsz Niepodległości przejdzie jak co roku!" – zapewniono.