"DGP": Podsłuchano meldunki policji dot. najważniejszych polityków

Dodano:
Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki Źródło: PAP / Jakub Kamiński
W dniu wyborów meldunki policji można było podsłuchać za pomocą prostego i legalnego sprzętu – wynika z dziennikarskiego śledztwa "Dziennika Gazety Prawnej".

"W meldunkach, którymi dysponujemy, policjanci raportują, ile funkcjonariuszy dba o bezpieczeństwo wyborów w poszczególnych powiatach, podają liczbę radiowozów i pirotechników" – czytamy na łamach "DGP".

Gazeta informuje, że takich policyjnych meldunków ma prawie tysiąc. – Nasłuch można jak zwykle prowadzić za pomocą prostego, legalnego i dostępnego za kilkaset złotych skanera – tłumaczy informator dziennika.

"DGP" pisze, że z meldunków można dowiedzieć się m.in., o której godzinie Jarosław Kaczyński przybył do siedziby PiS na wieczór wyborczy, i kiedy pojawił się tam premier Mateusz Morawiecki oraz inni członkowie jego gabinetu.

Wiadomo także, ilu policjantów zabezpieczało budynek przy Nowogrodzkiej i przyjazd oraz odjazd VIP-ów – czytamy.

"Komenda Główna Policji i ABW nie odniosły się do naszych pytań o zabezpieczenie wyborów i systemu radiokomunikacji pomiędzy służbami" – informuje dziennik.

Wcześniej "DGP" opisał nagrania meldunków z zabezpieczania uroczystości 3 maja z udziałem m.in. prezydenta Andrzeja Dudy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...