Ziemkiewicz: "Gazeta Wyborcza" tworzy bańkę medialną
Zbigniew Preisner z oburzeniem zareagował na doniesienia "Gazety Wyborczej", że sztab Andrzeja Dudy wykorzystał jego kompozycję. Preisner zapowiadał też pozew w tej sprawie. Szybko okazało się jednak, że utwór puszczali zwolennicy opozycji, ale kompozytor nie ma zamiaru przepraszać prezydenta.
Rafał Ziemkiewicz: To jest śmieszna sprawa, a i Preisner się skompromitował. Mogę się domyślać, że "Gazeta Wyborcza" po prostu się pomyliła. Ktoś coś usłyszał i uznał, że trzeba o tym napisać. Kompozytor był grany publicznie, więc przypisano to wiecowi Andrzeja Dudy. Mimo, że prawda okazała się inna.
A może "Gazeta Wyborcza" kreuje rzeczywistość?
Od pewnego czasu mam wrażenie, że tak jest w istocie. Obecnie "Gazeta Wyborcza" jest medium tworzącym bańkę medialną, w której funkcjonuje pewna grupa. Znalazł się w niej pan Preisner. To dość typowy przedstawiciel ludzi związanych z „Gazetą Wyborczą”.
To znaczy?
Według niego, tak jak Adama Michnika, chamstwo się zbuntowało. Ludzie ich nie słuchają i to ich drażni. Co ciekawe, jakiś czas temu zrobiono badanie, które pokazało, że ludzie identyfikujący się z PO najbardziej boją się utraty prestiżu i posłuchu społeczeństwa. W pewnym sensie ów prestiż został im zabrany. Nie są już opiniotwórczy. Przykre, że tacy ludzie jak pan Preisner nie wiedzą, że utwór, który jest w ZAIKsie, może być używany, jeśli się za to zapłaci. To świadczy o stanie psychiki.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.