"Cała Polska wielką czerwoną strefą". Minister zdrowia: Czas na drastyczne obostrzenia

Dodano:
Adam Niedzielski, minister zdrowia Źródło: Krystian Maj/KPRM
Na stole jest pełen katalog obostrzeń. Lepiej jest wprowadzić drastyczne obostrzenia na 2-3 tygodnie, niż próbować robić powolne hamowanie. Musimy hamować coraz gwałtowniej – mówił w rozmowie z "Rzeczpospolitą" minister zdrowia Adam Niedzielski.

– Jeśli będziemy mieli do czynienia ze wzrostem wykładniczym, tak jak od początku października, to średnia liczba zachorowań będzie wynosić w przyszłym tygodniu ok. 15 tysięcy wypadków dziennie, a za dwa tygodnie – 20 tysięcy zakażeń – mówił w rozmowie z "RP" minister zdrowia, zaznaczając, że ma nadzieję, że nie dojdzie do takiej sytuacji, kiedy Polacy zastosują się do narzuconych przez rząd restrykcji.

– Sytuacja jest bardzo poważna, wydaje mi się, że jest przestrzeń na kolejne obostrzenia – stwierdził Niedzielski.

– Będziemy chcieli, aby Polska stała się jedną wielką czerwoną strefą. Chcieliśmy bronić tej koncepcji różnicowania stref, ale według wczorajszych danych mamy już 317 czerwonych stref na 380 powiatów. Nie ma już sensu utrzymywać tego różnicowania – ocenił.

Niedzielski: Szkoły są rozsadnikiem epidemii

Minister zdrowia przyznał w wywiadzie, że szkoły stanowią istotny problem, jeśli chodzi o wzrost zakażeń.

– Szkoły są bardzo ważnym elementem utrzymania ciągłości życia gospodarczego, ale one są rozsadnikiem epidemii. Dzieci przechodzą to bezobjawowo, przynoszą do domów. To nie jest tylko hipoteza – mówił minister zdrowia. – Wraz z pójściem do szkoły znacznie rośnie liczba interakcji społecznych – dodał.

Zapowiedział, że najprawdopodobniej wyższe klasy szkół podstawowych przejdą w związku z tym na tryb zdalny. Jak dodał, w mniejszych ośrodkach może to być tryb hybrydowy.

Źródło: rp.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...