Polak skazany na zagłodzenie w brytyjskim szpitalu. Jest komunikat MSZ

Dodano:
Łóżka szpitalne. Fot. zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Leszek Szymański
"Ministerstwo Spraw Zagranicznych pragnie podkreślić, że w sprawie obywatela Polski przebywającego w szpitalu w Wielkiej Brytanii, w ramach posiadanych kompetencji i upoważnień podjęło wszelkie możliwe działania na poziomie politycznym, prawnym i konsularnym" – podaje resort w komunikacie.

W tym tygodniu lekarze ze szpitala w Plymouth po raz czwarty odłączyli od pożywienia znajdującego się w stanie śpiączki polskiego katolika.Rodzinie właśnie skończyły się możliwości interwencji prawnej.

W sprawie mężczyzny znanego jako RS (jego dane nie są publikowane ze względu na dobro rodziny) interweniowały polskie władze oraz Instytut Ordo Iuris. Interwencje te nie przyniosły jednak rezultatów.

Oświadczenie MSZ w sprawie Polaka przebywającego w szpitalu w Plymouth

"Ministerstwo Spraw Zagranicznych pragnie podkreślić, że w sprawie obywatela Polski przebywającego w szpitalu w Wielkiej Brytanii, w ramach posiadanych kompetencji i upoważnień podjęło wszelkie możliwe działania na poziomie politycznym, prawnym i konsularnym. Przedmiotowa sprawa jest stale monitorowana przez władze Rzeczypospolitej Polskiej, w tym resort spraw zagranicznych oraz Ambasadę RP w Londynie. Wyrażamy zrozumienie, a także solidarność z rodziną polskiego obywatela, która przeżywa teraz bardzo trudne chwile" – czytamy w oświadczeniu MSZ opublikowanym ubiegłej nocy.

"Polskie władze, w tym Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ministerstwo Sprawiedliwości i Ministerstwo Zdrowia, od momentu powzięcia wiadomości o sprawie, nieustannie wspierały rodzinę obywatela Polski przebywającego w szpitalu w Wielkiej Brytanii poprzez szereg podejmowanych działań. MSZ poparło wszystkie wnioski złożone w tej sprawie do instytucji międzynarodowych. Ambasador RP w Londynie oraz polscy konsulowie w Wielkiej Brytanii wykonali wiele czynności wykraczających poza standardowe działania konsularne. Od 23.12.2020 r., to jest od dnia uzyskania wiadomości o sprawie, do chwili obecnej placówka w Londynie pozostaje w stałym kontakcie z rodziną hospitalizowanego w Wielkiej Brytanii i rodziną w Polsce. W przedmiotową sprawę zaangażowani są osobiście Ambasador RP w Londynie i Konsul Generalny" – podano dalej.

Rodzinie skończyły się możliwości interwencji prawnej

Niestety w tym tygodniu w sprawie mężczyzny po raz drugi negatywnie wypowiedział się Europejski Trybunał Praw Człowieka, co otworzyło drogę do tego, by po raz kolejny odłączyć Polaka od podawanego mu pożywienia. Wcześniej przerwy w karmieniu trwały 2, 5 i 3 dni. Pierwsze już po trzech dniach stanu śpiączki. Przewiduje się, że RS nie będzie żył dużej niż kilkadziesiąt godzin jeśli proces zagładzania nie zostanie przerwany.

Według informacji jakie pojawiały się w mediach, szpital już rozdysponował organy RS dla innych pacjentów. Szpital nie zgadza się na żadne zewnętrzne ekspertyzy pomimo tego, że z nagrań wideo wykonanych przez rodzinę Polaka wynika,że znajduję się on w stanie niskiej, ale świadomości.

Siostra RS twierdzi, że jej brat reagował gestami głowy na kierowane do niego słowa, a także płakał. Może to oznaczać, że rehabilitacja i prawdopodobne przywrócenie do świadomości nie jest nieprawdopodobne. Rodziny Polaka niestety nie wspiera żona RS, która twierdzi, że mąż nie chciałby żyć w stanie w jakim się znajduje i sprzeciwia się transportowi chorego do Polski, gdzie mógłby otrzymać opiekę. Rodzina argumentuje, że RS jest praktykującym katolikiem i z pewnością zgadzał się z katolickim stanowiskiem poszanowania życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

Szpital w Plymouth nie reaguje na interwencje rodziny pacjenta, ani też polskiej ambasady. Niestety przypadek RS nie jest odosobniony, świadectwa mówiące o praktyce zagładzania pacjentów, szczególnie starszych i "nie rokujących" są zwykłą praktyką.

Źródło: Ministerstwo Spraw Zagranicznych / ordoiuris.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...