Pinior uniknie więzienia. Zaskakująca decyzja sądu

Dodano:
Józef Pinior po zakończeniu rozprawy w Sądzie Rejonowym dla Wrocławia-Śródmieścia Źródło: PAP / Maciej Kulczyński
Sąd zmienił sposób odbywania kary przez Józefa Piniora na dozór elektroniczny.

Na początku marca Sąd Okręgowy we Wrocławiu prawomocnie skazał byłego senatora Platformy Obywatelskiej Józefa Piniora na 1,5 roku więzienia za korupcję. Wyrok ten był szeroko komentowany, bo dotyczy legendy "Solidarności".

W kwietniu wpłynął wniosek, aby sąd wstrzymał wykonywanie kary do czasu rozpoznania wniosku o udzielenie zezwolenia na obywanie kary w systemie dozoru elektronicznego. Termin posiedzenia wyznaczono wówczas na 24 maja; wniosek rozpozna Wydział Penitencjarny Sądu Okręgowego we Wrocławiu.

Teraz sąd podjął zaskakującą decyzję. Okazuje się, że skazany za korupcję były senator Platformy Obywatelskiej uniknie więzienia. Jak informuje TVN24 sąd pozytywnie rozpatrzył wniosek obrońcy, który domagał się dla swojego klient odbycia kary w systemie dozoru elektronicznego.

Sprawa Piniora

Przypomnijmy, że Józef Pinior i jego asystent zostali oskarżeni o przyjęcie łapówki w kwocie co najmniej 40 tys. zł. W zamian za te pieniądze mieli załatwić w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju oraz w Komendzie Głównej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie korzystne rozstrzygnięcia sprawy dolnośląskiego biznesmena Tomasza G. Łapówkę mieli im wręczyć również dwaj inni biznesmeni, którym zależało na budowie kopalni kruszywa.

Polityk od początku nie przyznawał się do zarzucanych mu czynów. – Nie przyjąłem żadnych pieniędzy. A jestem już w polityce ponad 40 lat. Nigdy nie wyobrażałem sobie takiej sytuacji, że mogę przyjąć łapówkę (...) To są rzeczy, które mnie po prostu brzydzą – zapewniał w jednym z wywiadów.

Pieniądze były m.in. wpłacane bezpośrednio na konto Piniora oraz przesyłane pocztą. Innym dowodem w sprawie były nagrania z podsłuchanych rozmów, podczas których oskarżeni domagają się wpłat i przelewów. Oskarżeni twierdzili, że były to pożyczki, a nie łapówki. Natomiast Pinior podkreślał, że jego interwencje w urzędach nie były uzależnione od tych korzyści majątkowych. Dziś Sąd Okręgowy ocenił, że podsłuchane rozmowy między senatorem i jego asystentem, są wiarygodnym dowodem.


Źródło: TVN24
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...