Ambasadorowie Niemiec i Francji proponują szczyt UE-Putin

Dodano:
Komisja Europejska, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay
Przywódcy Unii Europejskiej chcą wypracować nową strategię w relacjach z Rosją, by zapobiec dalszemu pogarszaniu się wzajemnych stosunków.

Na czwartkowym szczycie UE przywódcy organizacji mają rozważyć, czy doprowadzić do szczytu z udziałem prezydenta Rosji, Władimira Putina. Chcą w ten sposób wyjść naprzeciw problemowi pogarszających się relacji na linii Bruksela – Moskwa, które jak wskazano, wpadły w "negatywną spiralę".

Szczyt UE – Rosja?

W związku z tym po szczycie w Biden – Putin w Genewie ambasadorowie Niemiec i Francji przy Unii Europejskiej wpadli na pomysł, by zorganizować szczyt UE z udziałem prezydenta Rosji, który miałby pomóc w poprawie relacji między Moskwą a Unią. Taką propozycję wysunęli w środę w kierunku przywódców organizacji.

– My, jako Unia Europejska, musimy szukać bezpośredniego kontaktu z Rosją i rosyjskim prezydentem – stwierdziła Angela Merkel, w swoim ostatnim wystąpieniu w Bundestagu. – Nie wystarczy, by prezydent USA rozmawiał z prezydentem Rosji. Unia Europejska także musi stworzyć forum dialogu – dodała ustępująca kanclerz.

O potrzebie dialogu z Kremlem mówił w rozmowie z Reutersem również szef MSZ Ukrainy, Dmytro Kuleba. – Nie możemy izolować Rosji, ponieważ Rosja jest rzeczywistością, od której nie uciekniemy. Musimy motywować Moskwę, aby wstrzymała się od agresywnych działań – mówił Kuleba.

Spotkanie Biden – Putin

16 czerwca prezydent Rosji rozmawiał z przywódcą USA, Joe Bidenem. Szczyt był nieco krótszy niż planowano i trwał ok. 4 godzin. Po nim Władimir Putin wystąpił na konferencji prasowej, podczas której odpowiadał na pytania dziennikarzy. Polityk wskazał, że ma wrażenie, że Rosja i USA mogą się porozumieć w takich kwestiach jak stabilność strategiczna i cyberbezpieczeństwo. – Nie ma sensu, by straszyć się wzajemnie, trzeba się spotykać – mówił Putin na konferencji prasowej.

Biden powiedział z kolei po spotkaniu, że następna zimna wojna nie byłaby w niczym interesie. Stwierdził jednocześnie, że "Putin wie", że Stany Zjednoczone zareagują na cyberataki i na ingerencje w wybory w USA.

Według Bidena pojawiła się perspektywa "znacznej poprawy relacji" między Stanami Zjednoczonymi a Rosją. Prezydent USA podkreślił, że w trakcie rozmów z Putinem nie padały żadne groźby, a każdy z prezydentów wyraził swoje konkretne zdanie na daną sprawę. Zdaniem prezydenta USA rozmowa przebiegła "w dobrym tonie".

Polityk zwrócił uwagę że działania Władimira Putina osłabiają pozycję Rosji na świecie. Biden ocenił, że kroki podejmowane przez Putina "zmniejszają pozycję kraju, który "rozpaczliwie" próbuje utrzymać swoją rolę jako "głównej światowej siły".

Źródło: Reuters/ rp.pl / CNN/ Twitter
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...