"Współpraca z nim uwłaczałaby powadze nadawcy publicznego". TVP mocno odpowiada Kuźniarowi
Były dziennikarz TVN napisał w mediach społecznościowych, że Telewizja Publiczna zwróciła się do jego firmy z ofertą współpracy przy produkcji podcastów. Kuźniar poinformował, że nie zgodził się na propozycję TVP.
"Pozdrawiam w imieniu @voice_house Centrum Usług Produkcyjnych TVP. Być może rzeczywiście powstałoby 150h zajebistych podcastów. Ale twarz ma się jedną" – napisał na Twitterze.
Tymczasem portal wirtualnemedia.pl otrzymał od władz Telewizji Publicznej oświadczenie, w którym przedstawiono inną wersję wydarzeń niż ta, którą zaprezentował dziennikarz.
TVP: Nie było propozycji
TVP informuje, że zapytanie złożone firmie Kuźniara miała charakter zapytania ofertowego i dotyczyło wyłącznie kwestii techniczno-realizacyjnych. Voice House nie złożyło oferty.
Zdaniem TVP, Kuźniar wykorzystał całą sytuację do ataku na publiczne media.
"Powiązany z tym studiem pan Kuźniar wykorzystał okazję do groteskowego wyznania na swoim TT, że nie będzie twarzą planowanych podcastów. Jest to o tyle zabawne, że Telewizja Polska nawet w najmniejszym stopniu nie była zainteresowana „twarzą" p. Jarosława Kuźniara, jako podcastera. Od czasu przechwalania się przez p. Kuźniara jego wyczynami na terytorium USA i Kanady, jakakolwiek współpraca z nim uwłaczałaby powadze nadawcy publicznego" – napisano w oświadczeniu.
Dziennikarz jest jednak zdania, że TVP chciała nawiązać z nim współpracę.
– Kiedy klient, w tym przypadku TVP, pyta mnie o warunki techniczne, to raczej nie w celu poznania marki mikrofonów, których używamy. Robi to w jakimś celu - tu wyraźnie chodziło o ofertę handlową. Mnie, poza technikaliami, zawsze interesuje treść, nie miałbym gwarancji, że zrobione przez nas audycje nikogo nie skrzywdzą. Odpowiedź była jedyna możliwa – powiedział Kuźniar w rozmowie z Wirtualnymi Mediami.