Finlandia: Gorąca dyskusja o potrzebie budowy ogrodzenia na granicy z Rosją

Dodano:
Flaga Finlandii, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Wikimedia Commons / Jan Leineberg
Dramatyczna sytuacja migracyjna wywołana przez reżim Łukaszenki wywołała w Finlandii gorącą dyskusję o potrzebnie budowy ogrodzenia na granicy z Rosją.

Debata została wywołana przez Kaia Mykkänena, byłego szefa resortu spraw wewnętrznych Finlandii, który na łamach czasopisma "Demokraatti" oraz na Twitterze zasugerował, że warto rozważyć budowę zapory na granicy.

Polityk zastanawiał się na Twitterze, czy Finlandia powinna pójść w ślady Estonii i Litwy. "Nie sugeruję, tylko pytam, jak powinniśmy postępować z osobami ubiegającymi się o azyl, jeśli nasz sąsiad odmówi przyjęcia ich z powrotem?" – napisał Mykkänen.

Fala krytyki

Inicjatywa opozycyjnego polityka natychmiast została skrytykowana przez przedstawicieli rządu, a on sam został oskarżony o szerzenie "trumpowskiego" populizmu.

"Partio Koalicji Narodowej, czy to żart? Dawna silna, proeuropejska partia wybrała się w daleką podróż. Naprawdę chcecie włożyć te wszystkie pieniądze na ogrodzenie o długości 1300 kilometrów? Ogrodzenie zabezpieczające przed hybrydowym atakiem?" – napisał na Twitterze Matias Mäkynen, prominentny polityk Socjaldemokratów.

Wątpliwości co do zasadności stawiania kosztownej infrastruktury na granicy podnoszą również eksperci.

Martti Koskenniemi, profesor prawa międzynarodowego z Uniwersytetu Helsińskiego, zwrócił uwagę, że migrantów, którzy wkroczyliby na terytorium Finlandii, nie można by było odesłać z powrotem za granicę w świetle obowiązującego prawa.

Największe wątpliwości wzbudza jednak koszt ewentualnej inwestycji, który w przypadku Finlandii byłby ogromny. Cena metra ogrodzenia w Estonii wyniesie między 500 a 1 000 euro.

Fińsko-rosyjska granica wynosi ponad 1300 kilometrów.

Źródło: euractiv.com
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...