Scholz ostrzega: Każde naruszenie integralności terytorialnej będzie miało wysoką cenę

Dodano:
Olaf Scholz Źródło: PAP/EPA / Clemens Bilan
W środę Olaf Scholz po raz pierwszy wystąpił w Bundestagu jako kanclerz Niemiec. W swoim przemówieniu poruszył m.in. kwestię relacji RFN z Rosją.

Były minister finansów ponownie sformułował ostrzeżenie wobec Moskwy.

– Na wypadek, gdyby nie wszyscy jeszcze zrozumieli: Każde naruszenie integralności terytorialnej będzie miało wysoką cenę – zapowiedział jednocześnie wzywając do "konstruktywnego dialogu" z Rosją.

Scholz stwierdził, że Niemcy muszą "częściej próbować osiągnąć porozumienie i wyrwać się ze spirali eskalacji, jak to miało miejsce w przypadku procesu normandzkiego". Zaznaczył jednocześnie, że takie podejście nie może być mylnie interpretowane jako "nowa niemiecka polityka wschodnia".

– W zjednoczonej Europie niemiecka polityka wschodnia może być tylko europejską polityką wschodnią – oznajmił.

Podstawą tej polityki mają być "zasady prawa międzynarodowego i europejskiego porządku pokojowego, do których przestrzegania zobowiązała się również Rosja i które tak głęboko naruszyła, anektując Krym".

Czerwone światło dla Nord Stream 2?

"Wysoką ceną", którą miałaby zapłacić Rosja w przypadku agresji na Ukrainę, prawdopodobnie byłoby wstrzymanie procesu uruchamiania gazociągu Nord Stream 2. W ostatnich dniach takie rozwiązanie wprost zakomunikowała nowa szefowa niemieckiego resortu dyplomacji Annalena Baerbock.

Liderka zielonych w niedzielę na antenie telewizji ZDF, zapowiedziała że "w obecnej sytuacji gazociąg nie może uzyskać zezwolenia, ponieważ nie spełnia wymogów europejskiego prawa energetycznego, a kwestie bezpieczeństwa pozostają nierozwiązane". Jak dodała, rząd w Waszyngtonie i poprzedni rząd w Berlinie uzgodniły, "że w przypadku dalszych eskalacji gazociąg ten nie może być w ten sposób podłączony do sieci".


Źródło: Deutsche Welle
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...