Włochy: Coraz więcej chorych na COVID-19 odmawia ratowania życia

Dodano:
Koronawirus, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Jacek Szydłowski
We Włoszech coraz więcej osób ciężko chorych na COVID-19 odmawia leczenia na intensywnej terapii i kuracji w celu ratowania życia – poinformowało krajowe stowarzyszenie anestezjologów i reanimatorów.

Pacjenci określani jako antyszczepionkowcy - zaznaczono w oświadczeniu stowarzyszenia - nie zgadzają się na kurację uważaną przez lekarzy za "pomocną i odpowiednią".

"Mimo iż okoliczności mogą być złożone i trudne, reakcją na powtarzaną i konsekwentną odmowę ze strony pacjenta nie może być jego porzucenie" – zaznacza się w opublikowanym dokumencie na temat pandemii i ratowania życia. Według medyków należy zagwarantować odpowiedni poziom terapii oraz jej modyfikację z punktu widzenia paliatywnego.

"Poważny i bolesny aspekt"

Anestezjolodzy przyznali, że odmowy ze strony osób ze środowisk przeciwników szczepień przeciwko COVID-19 to "poważny i bolesny aspekt" pracy lekarzy i personelu pielęgniarskiego na oddziałach intensywnej terapii. W oświadczeniu kładzie się nacisk na to, że nawet w obliczu takich sytuacji nie może zabraknąć postawy nacechowanej szacunkiem i "nie oceniającej".

"Świadoma i w pełni zakomunikowana wola pacjenta musi być zawsze respektowana" – głosi dokument. Zwrócono w nim też uwagę na to, jak ważne jest to, by medycy podejmowali wysiłki, by wytłumaczyć takiej osobie motywy swych starań i powody, dla których należy zastosować kurację ratującą życie.

Jedna czwarta zakażonych ma poniżej 20 lat

Jedna czwarta obecnie zakażonych koronawirusem we Włoszech ma poniżej 20 lat – poinformowało w poniedziałek stowarzyszenie pediatrów. W ciągu ostatniego miesiąca hospitalizowano 800 chorych na COVID-19 z tej grupy wiekowej.

Na tydzień przed otwarciem większości szkół po feriach prezes stowarzyszenia pediatrów Annamaria Staiano zaznaczyła, że przypadki koronawirusa wśród dzieci i młodzieży stale rosną w znaczący sposób. Największy wzrost notuje się w grupie 16-19 lat.







Źródło: PAP
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...