"Sytuacja groziła paraliżem". Rzymkowski: Musieliśmy zdecydować się na taki ruch

Dodano:
Tomasz Rzymkowski (PiS) Źródło: PAP / Mateusz Marek
Wiceminister edukacji i nauki broni decyzji o wprowadzeniu nauki zdalnej. – W tej sytuacji naprawdę nie mieliśmy wyboru, aby państwo mogło funkcjonować, musieliśmy zdecydować się na taki ruch, aby ułatwić działanie Sanepidu – stwierdził Tomasz Rzymkowski.

We wtorek minister edukacji i nauki poinformował o powrocie nauki zdalnej w szkołach. Decyzja ma związek zw gwałtownie wzrastającą liczbą nowych infekcji koronawirusem.

– Musieliśmy podjąć decyzję o ograniczeniu nauki stacjonarnej. Wprowadzamy naukę zdalną do końca ferii zimowych – powiedział szef MEiN we wtorek na konferencji prasowej w Sejmie.

Minister tłumaczył, że od czwartku, 27 stycznia, naukę stacjonarną będą kontynuować uczniowie klas 1-4 oraz przedszkola i zerówki. Natomiast uczniowie klas 5-8 oraz klas ponadpodstawowych przechodzą na naukę zdalną do końca ferii zimowych, czyli do 27 lutego.

Rzymkowski: Nie było wyjścia

Decyzji o przejściu na naukę zdalną bronił w czwartek wiceszef MEiN Tomasz Rzymkowski. Polityk przekonywał, że resort nie miał wyjścia i musiał podjąć taki krok. Odpierał także zarzuty o brak przejrzystości i komunikacji.

– Komunikowaliśmy, że w sytuacji ekstraordynaryjnej, a taką mamy w Polsce, takiego wzrostu zakażeń, zdecydowaliśmy się na ograniczenie funkcjonowania szkół –wskazał.

– Mam pełną świadomość negatywnych konsekwencji nauczania zdalnego, natomiast w tej sytuacji naprawdę nie mieliśmy wyboru, aby państwo mogło funkcjonować, musieliśmy zdecydować się na taki ruch, aby ułatwić działanie Sanepidu – dodał wiceminister.

Rzymkowski przekonywał, że szkoły "nie są punktem zapalnym".

– Natomiast w sytuacji, gdy sanepid, zwłaszcza w największych ośrodkach miejskich, nie był w stanie wystawiać w terminie kwarantann, zwłaszcza wobec uczniów i ich rodzin, taka sytuacja groziła paraliżem bardzo ważnego, zwłaszcza w okresie pandemii, działu administracji państwowej – powiedział wiceminister.

Do kiedy nauka zdalna

Tomasz Rzymkowski poinformował także, do kiedy resort edukacji i nauki planuje utrzymać naukę zdalną w szkołach. Będzie to data 27 lutego.

– Edukację zdalną wprowadzamy tylko na 4 tygodnie i to w sytuacji, kiedy przez połowę tego czasu dzieci przebywają na feriach i tylko połowa młodzieży w Polsce, bo kolejne rozpoczną ferie, w tym największe województwo mazowieckie – wskazał wiceminister i dodał: "To jest przewidziane (...) nie zakładamy innego wariantu, to jest również wpisane do rozporządzenia".

Rzymkowski zapewnił również, że MEiN nie przewiduje zamknięcia przedszkoli oraz klas 1-4.

Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...