Były oficer Agencji Wywiadu: Frakcje na Kremlu mogą zaszkodzić negocjacjom z Ukrainą

Dodano:
Prezydent Rosji Władimir Putin. Koncert z okazji 8. rocznicy aneksji (wg. Kremla zjednoczenia) Krymu z Rosją Źródło: PAP/EPA / ALEXANDER VILF / SPUTNIK POOL
Próba otrucia członków delegacji Ukrainy może oznaczać, że radykałowie z Kremla nie chcą pokoju z Ukrainą – ocenił Marcin Faliński.

W rozmowie z wp.pl były oficer Agencji Wywiadu Marcin Faliński ocenił, że trwałe porozumienie między Rosją a Ukrainą nie będzie możliwe, dopóki jedna ze stron "nie osiągnie przewagi pozwalającej dyktować warunki pokoju". – Byłoby to możliwe dopiero po osiągnięciu przez Rosję, któregoś ze strategicznych celów jak np. zdobycie Donbasu – skomentował.

Faliński: Wątek otrucia należy brać na poważnie

– Próba otrucia Romana Abramowicza i członków ukraińskiej delegacji może oznaczać, że na Kremlu istnieje frakcja radykałów, która będzie działać przeciwko porozumieniu pokojowemu z Ukrainą – wskazał były agent. – Nawet gdyby sam Putin miał inne zdanie na ten temat – dodał Faliński. Podkreślił, że obecność walczących ze sobą frakcji jest typowa dla państw autorytarnych.

Zdaniem Falińskiego wątek otrucia należy brać "poważnie pod uwagę", mimo zaprzeczenia ze strony urzędników amerykańskich. – W ten sposób działają rosyjskie służby, na co mamy szereg dowodów z ostatnich lat – tłumaczył.

Były funkcjonariusz Agencji Wywiadu zwrócił uwagę, że Roman Abramowicz "uchodził za osobę bliską Putinowi", ale żeby być mediatorem podczas negocjacji, "musiał zostać zaakceptowany przez obie strony konfliktu".

W ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski miał poprosić administrację USA, by wstrzymała się z obejmowaniem sankcjami oligarchy Romana Abramowicza. "Ukraiński prezydent miał poprosić o wstrzymanie się z sankcjami wobec Abramowicza, bo ten może okazać się ważnym pośrednikiem w rozmowach z Kremlem" – pisał w środę 23 marca "Wall Street Journal".

Kułeba: Zakazałem negocjatorom jedzenia w czasie rozmów

We wtorek w Stambule odbyła się kolejna runda negocjacji ukraińsko-rosyjskich. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba poinformował na antenie ukraińskiej telewizji państwowej, że polecił negocjatorom, aby "nie jedli ani nie pili niczego" w czasie rozmów z Rosjanami. Dodał, że radził też negocjatorom, by nie dotykali jakichkolwiek powierzchni.

– Wszystkie te historie – ktoś coś słyszał gdzieś, z jakichś źródeł – teraz jest tego mnóstwo, ponieważ wszyscy są spragnieni informacji, sensacji – powiedział Kułeba.

Źródło: wp.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...