Morawiecki: Putin podpalił Ukrainę, a Europa się waha
"Codziennie setki tys. Ukraińców budzi się ze strachem czy nad ich domy nie nadlatują rosyjskie samoloty, a w Europie loteria…raz zapowiedź mocniejszych sankcji, następnego dnia głosy, by nie przesadzać. Putin podpalił całą Ukrainę, a Europa się zastanawia, czy koc gaśniczy wystarczy" – stwierdził premier Morawiecki.
To kolejny wpis premiera utrzymany w tym tonie. Wczoraj szef polskiego rządu podkreślał, że "niektórzy przywódcy europejscy uznali sankcje za alibi dla bezczynności". Morawiecki stwierdził, że sankcje mają przynieść pokój Ukrainie, a nie "spokój nieczystemu sumieniu Europy".
Zełenski: Sankcje na Rosję trzeba wzmacniać każdego tygodnia
Z podobnym apelem wystąpił kilka dni temu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. "Sygnały, które słyszymy z pola negocjacji można nazwać pozytywnymi. Ale te sygnały nie zamykają rozdarcia rosyjskich pocisków" – napisał na Facebooku polityk.
"Jasne, widzimy całe ryzyko. Oczywiście, nie widzimy powodu, by ufać słowom przedstawicieli państwa czy rządu, który nadal walczy o nasze zniszczenie. Ukraińcy to nie są naiwni ludzie. Ukraińcy nauczyli się podczas tych 34 dni inwazji, a także przez ostatnie osiem lat wojny w Donbasie, że można zaufać tylko konkretnemu rezultatowi" – tłumaczył Zełenski.
– Sankcje na Rosję trzeba wzmacniać każdego tygodnia. Muszą być one jakościowe. A nie tylko dla nagłówków w mediach, że zostały wprowadzone. Trzeba to robić po to, aby realnie wprowadzić pokój – powiedział na nagraniu opublikowanym we wpisie prezydent Ukrainy. – Kwestia ewentualnego znoszenia sankcji w ogóle nie powinna być podnoszona, dopóki nie skończy się ta wojna – dodał.