Dowódca WOT: Udało się nam przewidzieć sposób, w jaki wojnę będzie prowadzić Rosja
Wojskowy opowiedział w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" o wnioskach, które może wyciągnąć dla siebie Polska z działań zbrojnych prowadzonych od dwóch miesięcy na terenie Ukrainy.
Sposób prowadzenia wojny
– W dużym stopniu udało się nam przewidzieć sposób, w jaki wojnę będzie prowadzić Federacja Rosyjska. Tym samym założenia przyjęte jako podstawy do budowy Wojsk Obrony Terytorialnej okazały się właściwe. Tego typu formacja wraz z dedykowanymi do działań manewrowych wojskami operacyjnymi może skutecznie powstrzymywać i niszczyć przeciwnika, wykorzystując teren oraz specyficzne – niwelujące jej ograniczenia – systemy rażenia, takie jak przeciwpancerne pociski kierowane, MANPADS-y czy artyleria – powiedział Wiesław Kukuła.
Generał oznajmił, że polska obrona terytorialna pracuje obecnie nad nowymi koncepcjami, które spowodują rozwinięcie brygad. Przypomnijmy, że zgodnie z zapisami ustawy o obronie ojczyzny, zmianie uległy zadania Wojsk Obrony Terytorialnej. WOT powierzono niemilitarne części zadań zarządzania kryzysowego w resorcie obrony narodowej. Dowódca wojsk będzie odpowiadał za: planowanie, koordynowanie i wykonywanie zadań związanych z udziałem oddziałów i pododdziałów Sił Zbrojnych w zwalczaniu klęsk żywiołowych i likwidacji ich skutków; działań w zakresie ochrony mienia, akcjach poszukiwawczych oraz akcjach ratowania lub ochrony zdrowia i życia ludzkiego.
– Kluczowe będzie rozpoczęcie szkolenia tzw. wysuniętych obserwatorów w kompaniach lekkiej piechoty. Umożliwi to naszym żołnierzom naprowadzanie nie tylko ognia organicznego, lecz także artylerii wojsk operacyjnych. Nasz potencjał w tej dziedzinie zdefiniują również drony rozpoznawcze, które już dzisiaj dość intensywnie wykorzystujemy, oraz drony uderzeniowe krótkiego zasięgu, które znajdują się na naszym wyposażeniu. To kolejny projekt rozwijania zdolności formacji w obszarze rażenia, po grupach niszczycieli czołgów – wskazał w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Kukuła.