Premier: Suwerenność Ukrainy jest warunkiem suwerenności Polski

Dodano:
Premier Mateusz Morawiecki Źródło: PAP / Mateusz Marek
Mateusz Morawiecki wziął udział we wtorek w naradzie z ambasadorami RP. Mówił m.in. o suwerenności Ukrainy.

Narada rozpoczęła się w poniedziałek w Warszawie i potrwa do piątku włącznie. Spotkania są skierowane do polskich dyplomatów i stałych przedstawicieli Rzeczpospolitej Polskiej przy organizacjach międzynarodowych.

"Szef rządu przedstawia najważniejsze wyzwania stojące przed wszystkimi osobami i podmiotami zaangażowanymi w realizację polskiej polityki zagranicznej, w szczególności przed szefami polskich placówek zagranicznych" – poinformowała we wpisie w serwisie społecznościowym Twitter Kancelaria Premiera.

Morawiecki o suwerenności

– Suwerenność Ukrainy jest warunkiem suwerenności Polski – stwierdził w swoim przemówieniu premier. – Rosja jest dziś zranionym niedźwiedziem, potężnym państwem o gigantycznych zasobach i przedwcześnie niektórzy sądzili, że została pokonana. (...) To cały czas potężne państwo o wielkich zasobach, których tylko część na razie została uruchomiona. Wielkie presje, które zostały jednocześnie zainicjowane przez Rosję – mam tu na myśli surowce energetyczne, ceny tych surowców, ceny, które się przekładają na inflację, na "putinflację" – są kolejnym wielkim wyzwaniem – mówił Mateusz Morawiecki.

Szef rządu uczulił tych dyplomatów, którzy pracują na obszarze europejskim, aby podtrzymywali solidarność kontynentalną. Jak zauważył, są już w Europie państwa, które "wsparłyby Ukrainę najchętniej w złożeniu broni, a nie we wzmocnieniu potencjału obronnego". – Polskie stanowisko jest tutaj jasne – nie ma dla nas powrotu do czasu sprzed 24 lutego. Rosja musi się cofnąć. Chcemy pokonać Rosję w tym znaczeniu, żeby te mordercze, totalitarne, kolonialne aspekty ruskiego miru nie mogły być już więcej zastosowane wobec jakiegokolwiek państwa ościennego – oznajmił Morawiecki.

Źródło: Twitter / 300Polityka
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...