Abp Szewczuk: Rosja dokonuje aktów terroryzmu w Europie

Dodano:
Abp Światosław Szewczuk Źródło: Wikimedia Commons
Według najnowszych danych, w wyniku ostrzelania przez Rosjan galerii w Krzemieńczuku zginęło co najmniej 18 osób, 60 jest rannych, 100 uważa się za zaginione.

W chwili ataku w budynku znajdowało się ponad tysiąc osób. Centrum nie stanowiło żadnego zagrożenia dla rosyjskiej armii. – To największy akt terroryzmu w Europie w ostatnich dziesięcioleciach – powiedział abp Światosław Szewczuk. Zapewnił o swojej modlitwie w intencji ofiar i ich rodzin.

Zwierzchnik ukraińskich grekokatolików zaznaczył, że do równie haniebnego aktu terroryzmu doszło w Lisiczańsku, gdzie Rosjanie zastrzelili cywilów czekających w kolejce po wodę z cysterny. Zginęło co najmniej osiem osób, a 21 jest rannych. Wśród zabitych znalazł się kilkunastoletni chłopiec. Oprócz tego, ostatniej doby doszło do licznych ataków rakietowych, m.in. w Charkowie, gdzie jest wielu zabitych i rannych. We wtorek rano pociski spadły także na Mikołajów.

"Łagodność i pokora"

W swoim codziennym przesłaniu abp Szewczuk zatrzymał się nad kolejnym owocem Ducha Świętego, jakim jest łagodność. Podkreślił, że nie ma ona nic wspólnego z tanim sentymentalizmem i słabością, wręcz przeciwnie, jest oznaką siły. – Jak mówi Izajasz: Mesjasz nie musi krzyczeć na placach, wystarczy Jego łagodna obecność i wielka moc płynąca z tego, że stał się sługą wszystkich – powiedział hierarcha.

– Dziś w tym wojennym czasie można zobaczyć tę łagodność i pokorę w obliczach wielu synów i córek Ukrainy. Kiedy spotykam się z żołnierzami, którzy bronią naszej ojczyzny za cenę swojej krwi, i pytam kim byli przed wojną, wielu odpowiada, że nauczycielami, lekarzami, prawnikami, niektórzy zajmowali się sportem, czy pracowali w innych cenionych zawodach – powiedział abp Światosław Szewczuk. – Ale gdy tylko rozpoczęła się wojna, bez namysłu porzucili swoją pozycję, aby służyć ojczyźnie, uznając to za wielki przywilej. Wielu, wraz z rozpoczęciem rosyjskiej inwazji, aby walczyć z wrogiem powróciło na Ukrainę z zagranicy. Dokonali wyboru sumienia, stali się podobnymi do łagodnego Chrystusa, który «nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, ale ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi». Prosimy dziś: Boże, niech Twoja łagodność będzie naszą siłą - stwierdził arcybiskup większy kijowsko-halicki Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego.

Źródło: KAI
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...