Kijów: Wypadek z udziałem prezydenta Ukrainy

Dodano:
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy Źródło: Wikimedia Commons
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski uczestniczył w wypadku samochodowym w Kijowie. Okoliczności zdarzenia badają organy ścigania.

W nocy ze środy na czwartek, z 14 na 15 września br. informację przekazał za pośrednictwem wpisu na portalu społecznościowym Facebook Serhii Nykyforov, który jest sekretarzem prasowym w administracji ukraińskiego przywódcy.

"W Kijowie jakiś samochód zderzył się z autem prezydenta Ukrainy i pojazdami eskortującymi. Towarzyszący głowie państwa medycy udzielili pierwszej pomocy kierowcy, po czym zabrała go karetka pogotowia. Prezydent został zbadany przez lekarza, nie stwierdzono poważnych obrażeń. Okoliczności wypadku badają funkcjonariusze organów ścigania" – napisał Nykyforov.

Ukraina: Wizyty prezydenta Zełenskiego

Prezydent Wołodymyr Zełenski odwiedził w ostatnią środę Izium, jedno z miast wyzwolonych podczas charkowskiej ofensywy ukraińskiej. Miejscowość jest oceniana jako kluczowy węzeł logistyczny regionu.

Zełenski podziękował ukraińskiej armii za sukces w operacji wyzwalania terytorium państwowego Ukrainy. – Prawdopodobnie możliwe jest czasowe okupowanie terytorium naszego państwa. Jednak zdecydowanie niemożliwe jest okupowanie naszego narodu, narodu ukraińskiego – powiedział w takcie ceremonii, podczas której przed budynkiem rady miejskiej Izium wzniesiono ponownie niebiesko-żółtą ukraińską flagę państwową.

– Wcześniej, kiedy patrzyliśmy w górę, zawsze szukaliśmy błękitnego nieba, słońca. Dzisiaj my, a zwłaszcza ludzie na tymczasowo okupowanych terytoriach, patrząc w górę, szukamy tylko jednej rzeczy – flagi naszego państwa. Ona oznacza, że bohaterowie są tutaj. Oznacza, że wróg zniknął, uciekł – mówił prezydent kraju.

Ofensywa na froncie charkowskim

W wielu miejscach w obwodzie charkowskim linie armii rosyjskiej zostały przełamane, a tamtejsi żołnierze zmuszeni do odwrotu. Ukraiński Sztab Generalny donosi, że "trwa wyzwalanie" kolejnych miejscowości w obwodach charkowskim i donieckim.

Strona rosyjska zapewnia ustami rzecznika prasowego Kremla Dmitrija Pieskowa, że i tak osiągnie cele swojej "specjalnej operacji wojskowej" na Ukrainie, jednak nie wskazuje, w jaki sposób zamierza to zrobić wobec przełamania na froncie.

Pieskow odmówił udzielenia szerszej odpowiedzi na pytanie o ewentualną powszechną mobilizację w Federacji Rosyjskiej.

Zapraszamy do wypróbowania „DO RZECZY+”

TYLKO 1,90 ZŁ ZA TYDZIEŃ i TAK PRZEZ 12 TYGODNI!

Dzięki „DO RZECZY+” zyskają Państwo dostęp do: wydań tygodnika i miesięcznika, dodatkowych artykułów naszych publicystów: Rafała Ziemkiewicza, Pawła Lisickiego, Łukasza Warzechy i wielu innych oraz programów „Polska Do Rzeczy” i „Antysystem”.

WYPRÓBUJ

Źródło: Facebook
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...