Burza po słowach von der Leyen. Waszczykowski: Polska powinna prowadzić politykę odwetu

Dodano:
Witold Waszczykowski (PiS) Źródło: PAP / Rafał Guz
Były szef MSZ Witold Waszczykowski komentuje słowa Ursuli von der Leyen na temat wyborów we Włoszech. – Nie jestem tym zaskoczony – podkreślił polityk.

Były szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski odniósł się do słów przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen na temat wyborów we Włoszech.

Szefowa KE "grozi" Włochom

Przypomnijmy, że z powodu upadku rządu premiera Mario Draghiego, na niedzielę zaplanowano we Włoszech przedterminowe wybory parlamentarne. Według sondaży szansę na zwycięstwo i samodzielne rządy ma koalicja prawicowa, na czele której prawdopodobnie stanie Giorgia Meloni, liderka ugrupowania Bracia Włosi.

Odnosząc się do głosowania, szefowa KE stwierdziła w rozmowie z mediami: "Zobaczymy, jaki będzie wynik wyborów we Włoszech. Jeśli sprawy pójdą w trudnym kierunku, mamy narzędzia, tak jak w przypadku Węgier i Polski".

Wypowiedź szefowej Komisji Europejskiej spotkała się z szeroka krytyką, tymczasem rzecznik KE Eric Mamer zapewnia, że von der Leyen "w żaden sposób nie ingerowała" we włoską politykę.

Waszczykowski o "agresji instytucji europejskich"

Komentując zachowanie przewodniczącej KE, Waszczykowski stwierdził: "Nie jestem tym zaskoczony, dlatego, że patrząc na tę agresję instytucji europejskich na Polskę już od kilku lat i teraz patrząc na to z perspektywy Parlamentu Europejskiego, widzę bardzo nieprzychylne stanowisko większości lewicowo-liberalnej wobec rządu polskiego".

Następnie były szef MSZ podkreślił, że jego zdaniem Bruksela będzie wstrzymywać wypłacenie Polsce funduszy unijnych, tak, "aby nie pomogły w wyborach polskiemu rządowi".

– Polska powinna przede wszystkim zaskarżyć to, co robi Komisja Europejska, do Trybunału Europejskiego i oczywiście prowadzić politykę odwetu – dodał polski europoseł, pytany o to, jak Warszawa powinna reagować na takie działania Unii Europejskiej.

Źródło: i.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...