Szef banku centralnego Ukrainy oskarżony o defraudację gigantycznej kwoty
Sprawę bada Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy. Śledczy, jak podaje agencja Ukrinform, ujawnili nielegalne działania urzędników państwowego JSC Ukrgasbanku, które doprowadziły do strat w wysokości ponad 206 mln hrywien.
"W postępowaniu karnym zawiadomiono o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez pięciu głównych sprawców, w tym urzędującego prezesa Narodowego Banku Ukrainy oraz byłych i obecnych wysokich rangą urzędników instytucji bankowych – napisano w komunikacie. Ustalono, że kierownictwo banku, dysponując informacjami o umowach o świadczenie usług bankowych zawieranych z dużymi klientami, wykorzystywało je do defraudacji środków" – opisuje Ukrinform
Fikcyjne umowy, realne pieniądze
Na czym polegał proceder? Urzędnicy banku zawierali fikcyjne umowy z osobami fizycznymi i prawnymi, które rzekomo będąc „agentami” banku przyciągały do niego dużych klientów. Bank nielegalnie wypłacał tym osobom miesięczne "wynagrodzenia" za fikcyjne, bliżej nieokreślone "usługi agencyjne".
Śledztwo antykorupcyjne wykazało, że w latach 2014-2020 w ramach tego schematu fundusze państwowego banku w wysokości ponad 206 mln hrywien zostały bezpodstawnie przekazane 52 fikcyjnym agentom. Zawarte w aktach oskarżenia nie dotyczą okresu, w którym obecny prezes NBU pełnił swoje obecne stanowisko.
Dymisja szefa NBU
Kyryło Szewczenko, prezes banku centralnego Ukrainy od 16 lipca 2020 roku złożył 4 października rezygnację ze stanowiska z powodów zdrowotnych. "Poprosiłem Prezydenta Ukrainy o przyjęcie mojej rezygnacji. Dziękuję Prezydentowi Ukrainy za zaufanie i wspólną pracę na rzecz państwa — zarówno w czasie pokoju, jak i wojny" – napisał w oświadczeniu.
Tymczasem serwis "Ukraińska Prawda", powołując się na anonimowe źródła przypomina, że NBU i ministerstwo finansów miały odmienne stanowiska na temat wielkości emisji hrywny w czasie rosyjskiej inwazji.