"Władza się nie przyznaje". Poważna wpadka w rosyjskiej telewizji
O irańskich dronach, przez przypadek, wypowiedziała się Rusłan Puchow, rosyjski analityk wojskowy i dyrektor Centrum Analiz Strategii i Technologii w resorcie obrony.
Ekspert był gościem w jednej z rosyjskich stacji. Przed rozpoczęciem programu, Puchow chciał poprosić dziennikarzy, aby ci nie poruszali tematu irańskich dronów, o używanie których posądzana jest Moskwa. Analityk nie zorientował się jednak, że jest już na wizji.
– Wszyscy wiemy, że są irańskie, ale władza się nie przyznaje – tłumaczy prowadzącym program Puchow, nie zdając sobie sprawy, że słyszą go widzowie.
Pieskow o irańskich dronach
We wtorek Rosja, przy użyciu dronów kamikadze Shahed-136 irańskiej produkcji, znów zaatakowała ukraińskie miasta, w tym stolicę kraju – Kijów, zabijając pięć osób.
Dmitrij Pieskow pytany przez dziennikarzy w Moskwie, czy Rosja kupiła lub używa irańskich bezzałogowców na Ukrainie odparł, że "Kreml nie ma takich informacji".
– Używany sprzęt jest rosyjski, ma rosyjskie nazwy – powiedział Pieskow, dodając, że pytania w tej sprawie należy kierować do Ministerstwa Obrony.
Wojna na Ukrainie. Iran wspiera Rosję
Szef MSZ Zbigniew Rau, który w poniedziałek uczestniczył w spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE w Luksemburgu przekazał, że Unia Europejska zbada, czy Rosja używa na Ukrainie irańskich dronów.
Wcześniej rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa stwierdziła, że temat zakupu przez Rosję dronów bojowych z Iranu został "sztucznie stworzony" przez amerykańskie media. W sierpniu "Washington Post" napisał, że Iran dostarcza drony rosyjskiej armii, czemu Moskwa zaprzeczyła.
Pod koniec września minister spraw zagranicznych Iranu Hossein Amir-Abdollahian powiedział, że Teheran nie popiera żadnej ze stron konfliktu na Ukrainie i jest przeciwny dostawom zagranicznej broni zarówno do Kijowa, jak i Moskwy.