Wojna na Ukrainie. Chersoń bez prądu i wody

Dodano:
Rosyjskie siły zbrojne w Chersoniu, Ukraina Źródło: PAP
Według władz ukraińskich, 10 miejscowości w kraju, w tym Chersoń, nie mają obecnie prądu i wody. Informację przekazał Jurij Sobolewski.

Wiceprzewodniczący rady obwodowej Chersonia, lojalny wobec Kijowa, Sobolewski podał, że na Ukrainie uszkodzono linię przesyłową wysokiego napięcia. W związku z tym, około 10 miejscowości, w tym cały Chersoń, są bez prądu i wody. Sprawę opisał w niedzielę portal Wyborcza.pl, powołując się na doniesienia mediów ukraińskich.

Zdaniem Jurija Sobolewskiego, rosyjscy okupanci już "poinformowali" o "ataku terrorystycznym". – Nie dodali jednak, że atak ten został przeprowadzony przez nich. Potwierdzają to zeznania naocznych świadków" – oznajmił.

Skład amunicji został zniszczony

Inne niedzielne doniesienia medialne z wojny na Ukrainie wskazują, iż rosyjski skład amunicji w obwodzie chersońskim został zniszczony. Wiadomość przekazało ukraińskie Dowództwo Operacyjne "Południe".

W swoim komunikacie strona ukraińska zaznaczyła, że "chodzi o 90 misji ogniowych przeprowadzonych przez jednostki rakietowe i artyleryjskie".

Sytuacja w Chersoniu

Kilka dni temu media na Ukrainie informowały, że rosyjscy żołnierze opuścili dotychczasowe posterunki w miejscowościach w pobliżu Chersonia. Z budynków okupacyjnych władz zniknęła flaga Federacji Rosyjskiej. Tamtejsze służby obawiają się jednak "prowokacji".

– Pomimo faktu, że nieprzyjaciel deklaruje opuszczenie Chersonia i całkowitą ewakuację, monitorujemy sytuację i zdajemy sobie sprawę, że mogą to być pewne sztuczki i manewry wojskowe w celu stworzenia dla nas odpowiednio skonstruowanej obrony – tłumaczyła szefowa wspólnego centrum prasowego Sił Bezpieczeństwa Ukrainy i Obrony "Południe" Natalia Humenyuk. Jak podkreśliła, w Chersoniu wciąż mogą pozostawać regularne rosyjskie jednostki wojskowe, przebrane jednak za cywilów. Dodała, iż Rosjanie "chcą stworzyć obraz, że siły zbrojne Ukrainy wchodzą do wsi i miast i zaczynają strzelać do cywilów". Taki obraz miałby trafić do rosyjskich kanałów publicznych i propagandowych.

Źródło: Wyborcza.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...