Niemiecki analityk: Polski rząd stawia na konfrontację z Berlinem

Dodano:
Polsko-niemieckie sąsiedztwo Źródło: Wikimedia Commons
Kai-Olaf Lang, analityk niemieckiego think tanku Fundacja Nauki i Polityki (SWP), odniósł się do relacji między Warszawą a Berlinem.

"Relacje niemiecko-polskie znajdują się w stanie permanentnego konfliktu i obustronnego wyobcowania” – napisał Kai-Olaf Lang, cytowany w niedzielę przez portal dw.com.pl. Jak stwierdził, "nie ma obecnie szans na rozwój relacji (...), w związku z tym, realistycznym celem powinna być »konsolidacja«".

Analityk uważa, że trzy główne elementy konfliktu między rządem w Warszawie a Berlinem, to: polski raport o reparacjach wojennych, różnice w podejściu do kwestii wojny na Ukrainie oraz rozbieżności w polityce europejskiej.

"Polski rząd stawia na konfrontację z Niemcami, a wraz ze zbliżającymi się wyborami do parlamentu stosunki będą ulegać dalszemu zaostrzeniu. Berlin powinien zachować spokój i nie reagować na werbalne ataki" – napisał w swojej analizie Lang.

Reparacje wojenne

Kwestia reparacji wojennych dla Polski od Republiki Federalnej Niemiec weszła do dyskursu publicznego po opublikowaniu przez stronę polską raportu dotyczącego strat poniesionych w wyniku II wojny światowej. Według dokumentu, kwota należnego Polsce odszkodowania to ponad 6 bln złotych. Jednak Niemcy od początku wskazują, że nie zamierzają płacić żadnych pieniędzy. Zdaniem Niemców bowiem, kwestia reparacji jest z prawnego punktu widzenia zamknięta.

W odczuciu niemieckiego politologa, polski obóz rządzący "zajął twarde stanowisko wobec Niemiec", w związku z czym, "Berlin musi nastawić się na ostre tony z Warszawy". Jak możemy przeczytać na portalu dw.com.pl, Kai-Olaf Lang zwrócił uwagę, iż wysuwając roszczenia reparacyjne, rząd Prawa i Sprawiedliwości – Zjednoczonej Prawicy chciał "zmienić paradygmat polityki pojednania". "Mowa jest wręcz o nowym traktacie dotyczącym reparacji" – zauważył członek Fundacji Nauki i Polityki.

Źródło: dw.com.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...