Ukrainka napadła na bank. Policja dziękuje pani Gizeli za pomoc
"Komendant Miejski Policji w Przemyślu nadkom. Janusz Kiszka wręczył 91-letniej kobiecie podziękowania i gratulacje za obywatelską postawę, dzięki której nie doszło do skutecznej kradzieży pieniędzy z przemyskiego banku. Przede wszystkim kobieta przyczyniła się do udaremnienia ucieczki sprawczyni napadu" - poinformowała podkarpacka policja na swojej stronie internetowej oraz na Facebooku.
Policjanci pochwalili panią Gizelę, a "w trakcie spotkania wielokrotnie padały słowa podziwu i uznania dla postawy 91-latki, jej zaangażowania i natychmiastowej reakcji". Obecni na spotkaniu funkcjonariusze opisują panią Gizelę jako "bardzo skromną osobę, która stanowczo twierdzi, że nie zrobiła nic nadzwyczajnego, a po prostu chciała pomóc". "Wierzymy, że takie zachowanie w czasach ciągłego pośpiechu i zobojętnienia będzie wzorem do naśladowania dla nas wszystkich" - podkreślili policjanci.
Ukrainka napadła na bank
Do próby okradzenia banku PKO Bank Polski doszło 6 grudnia w Przemyślu. Napastniczką okazała się 25-letnia Zoja P posiadająca podwójne obywatelstwo – ukraińskie i rosyjskie. Kobieta zaatakowała jedną z pracownic placówki. Szarpała ją za włosy i groziła jej pozbawieniem życia. W pewnym momencie pani Gizela zaszła Ukrainkę od tyłu i uderzyła kulą ortopedyczną. Moment ten wykorzystali pracownicy banku i obezwładnili napastniczkę.
Zarzuty prokuratorskie
Kobieta usłyszała zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu. Przyznała się do zarzucanego jej czynu. Prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu. Sąd Rejonowy przychylił się do wniosku i 25-latka została aresztowana na 2 miesiące.
– Kobieta złożyła wyjaśnienia, z których wynikało, że nie miała pieniędzy, nie miała gdzie mieszkać, a musiała pojechać do Warszawy. Stąd decyzja o zdobyciu pieniędzy. W Przemyślu pojawiła się w dniu zdarzenia – powiedziała rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, Marta Pętkowska.
Kobieta twierdzi, że leczy się psychiatrycznie. Jej poczytalność w chwili popełnienia przestępstwa w toku postępowania zbadają biegli.