Szef RE: Władze Ukrainy spodziewają się masowego ataku odwetowego

Dodano:
Charles Michel, przewodniczący Rady Europejskiej Źródło: PAP/EPA / OLIVIER HOSLET
Szef Rady Europejskiej Charles Michel, który wrócił z Kijowa mówi, że władze Ukrainy spodziewają się wkrótce zmasowanego ataku odwetowego Rosji.

W rozmowie z "Rzeczpospolitą" Michel wskazał, że konieczne są szybkie i "odważne decyzje" dot. wsparcia militarnego Ukrainy. "Władze Ukrainy mają bardzo jasną wizję tego, co się teraz wydarzy. Ich zdaniem istnieje poważne ryzyko masowego ataku odwetowego ze strony Rosji w ciągu najbliższych tygodni. Dlatego tak ważne są odważne decyzje o dostawach sprzętu wojskowego" – podkreślił szef RE, który przebywał niedawno w Kijowie.

Obok pomocy wojskowej, Michel rozmawiał też z władzami Ukrainy nt. ich unijnych aspiracji. Pytany o możliwą "szybką ścieżkę" dla tego kraju, przewodniczący Rady Europejskiej odpowiada: "Zależy jak rozumiemy to pojęcie. Jeśli oznaczałoby to zmianę zasad i procedur, to faktycznie byłoby to trudne, bo UE jest wspólnotą opartą na praworządności. Ale jeśli mówimy o tym, że obie strony zrobią wszystko co się da, że jak najszybciej wykonywać zadaną pracę, to zupełnie inna dyskusja. Zachęcajmy ich, żeby przyspieszali reformy. I jeśli już je przeprowadzają, to po naszej stronie musimy uniknąć kunktatorstwa".

Niemcy blokują pomoc dla Ukrainy

Po zakończeniu spotkania w Ramstein, Berlin wciąż nie podjął decyzji ws. przekazania czołgów dla Kijowa. Polska jest wśród krajów, które są gotowe przekazać swój sprzęt Ukrainie, jednak zgodę na to muszą wyrazić Niemcy. W rozmowie z "Bild am Sontag" niemiecki minister obrony podkreślił, że Berlin prowadzi w tej sprawie "ścisły dialog" ze swoimi międzynarodowymi partnerami, przede wszystkim z USA.

Pistorius przypomniał też, że zlecił inwentaryzację niemieckich czołgów, tak, aby w momencie podjęcia decyzji, mogły one zostać jak najszybciej przetransportowane na Ukrainę. Polityk zapowiedział także wizytę w Kijowie. Jak poinformował, chce odwiedzić stolicę Ukrainy w ciągu najbliższych czterech tygodni".

Źródło: rp.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...