"Skończyć ze snobizmem wobec Polski". Niemieckie media o relacjach z Warszawą

Dodano:
Flagi Polski i Niemiec, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Wikimedia Commons
"Polska może i powinna być jednym z najbliższych sojuszników Niemiec" – pisze na łamach "Die Welt" – Clemens Schneider, dyrektor think tanku "Prometheus. Das Freiheitsinstitut" (Prometeusz, Instytut Wolności) w Berlinie.

W poniedziałkowym "Die Welt" Clemens Schneider, dyrektor i współzałożyciel think tanku "Prometheus. Das Freiheitsinstitut" analizuje relacje na linii Warszawa-Berlin, wskazując błędy strony niemieckiej.

Jak tłumaczy ekspert, ewentualne zwycięstwo Prawo i Sprawiedliwości w jesiennych wyborach, dałoby dużej części niemieckiej opinii publicznej możliwość pozostania przy snobistycznym postrzeganiu Polski.

"Wcześniejszy obraz Polaków, jako osób niechętnych pracy lub kradnących samochody, ma szlachetną wersję u zachodnioniemieckich intelektualistów. Polska jest postrzegana jako ostoja zakurzonej reakcji, jako mało znaczący zaścianek lub, co gorsza, jako kraj pomiędzy. Ten obraz jest nie tylko moralnie i intelektualnie błędny, ale jest też główną przyczyną fatalnych pomyłek w ocenie reżimu Putina w ostatnich 23 latach" – podkreśla Schneider.

"Wściekły finał długiego okresu agresji i pogardy"

W swoim komentarzy w "Die Welt" autor wskazuje, że niemieckie zbrodnie w Polsce, z okresu II wojny światowej, były tylko "wściekłym finałem długiego okresu agresji i pogardy". Schneider analizuje dalej relacje Polska i Niemiec na przestrzeni wieków, wspominając m.in. o próbach germanizacji Polaków czy rozbiorach Polski.

Ekspert przypomina również, że w 1907 roku nacjonalistyczna organizacja "Deutscher Ostmarkenverein" zwróciła się do pruskiego elektoratu z apelem: "Przeciwko wam stoi najgroźniejszy, najbardziej zaciekły i najbardziej fanatyczny wróg niemieckiej natury, niemieckiego honoru i niemieckiego prestiżu na świecie: polskość" – relacjonuje "Deutsche Welle".

"Cóż za katastrofalne stwierdzenie! Polska może i powinna być jednym z najbliższych sojuszników Niemiec" – wskazuje dalej Schneider.

Jak bowiem przypomina dyrektor "Prometheus. Das Freiheitsinstitut" w Niemczech żyje obecnie dwa miliony osób z polskim pochodzeniem, a nasze kraje łączą szerokie stosunku gospodarcze.

Źródło: Deutsche Welle / Die Welt
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...