Sasin: Do 2049 r. Polska przestanie wydobywać węgiel
– Dopóki nie zastąpimy energii z węgla energetyką jądrową i źródłami odnawialnymi, będziemy żyli z węglem – powiedział wicepremier Jacek Sasin w rozmowie z Polskim Radiem. Obecnie polska energetyka jest w 70 proc. oparta na węglu. Minister zapowiedział przeprowadzenie niezbędnych inwestycji w górnictwie. Do takich zaliczył między innymi modernizacje bloków na węgiel brunatny i kamienny.
Polityka Energetyczna Polski 2040
Na wtorkowym posiedzeniu rząd miał zająć się aktualizacją Polityki Energetycznej Polski 2040 – tak zapowiadała minister klimatu i środowiska Anna Moskwa. Punkt ten wypadł jednak z agendy. Zapytany o tę kwestię Sasin odpowiedział, że to bardzo ważny dokument i rząd musi zadbać, by wszystkie zawarte w nim aspekty zostały należycie opisane. Dodał, że z powodu wojny na Ukrainie Polska znalazła się w zupełnie nowym położeniu.
Do 2049 roku Polska ma odejść od energetyki węglowej. – Taką datę wynegocjowaliśmy ze stroną społeczną, ze związkami zawodowymi – powiedział Sasin. Od niemal 10 lat wydobycie węgla w Polsce spada. Pod koniec ubiegłego roku sięgało niemal 4,5 mln ton; pod koniec 2015 – prawie 7 mln.
Co z NABE?
Dziennikarka "Trójki" zapytała ministra aktywów państwowych o Narodową Agencję Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE). Gość programu odpowiedział, że "za chwilę będzie".
– To jest bardzo długi proces. Planowaliśmy, że zakończy się z końcem roku poprzedniego. On się rzeczywiście nieco wydłużył, z tego względu, że musieliśmy tą całą inżynierię finansową przede wszystkim opanować – tłumaczył Sasin. Zapowiedział też, że Agencja zacznie działać na przełomie marca i kwietnia.
NABE będzie działać na bazie spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. Do Agencji trafią węglowe aktywa PGE, Enei, Taurona i Enegri z Grupy Orlen.
Opłata solidarnościowa
Dziennikarka zapytała ministra również o unijną opłatę solidarnościową – rozporządzenie Rady Unii Europejskiej w sprawie interwencji w sytuacji nadzwyczajnej w celu rozwiązania problemu wysokich cen energii. Sasin odpowiedział, że Polska będzie musiała ją uiścić.
– To są dyrektywy unijne. Polska jest w tej chwili ostatnim krajem, który tych całościowych rozwiązań nie wprowadził, bo częściowo wprowadziliśmy, chociażby w zakresie spółek energetycznych – powiedział wicepremier. Dodał, że pracownicy resortów ciągle pracują nad wprowadzeniem opłaty. Chcą zrobić to w taki sposób, by podatek nie blokował rozwoju spółkom paliwowym.