"Myślę, że przesadzamy". Biden krótko o Chinach i Rosji

Dodano:
Joe Biden, prezydent USA Źródło: PAP / Marcin Obara
Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden uważa, że ​​wyobrażenia o sojuszu Chin z Rosją są mocno przesadzone.

Podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Kanady Justinem Trudeau w Ottawie Joe Biden podzielił się swoją oceną formującego się sojuszu rosyjsko-chińskiego. Jego zdaniem, nie jest on tak potężny, jak uważa większość komentatorów. Biden powiedział także, że kraje takie jak USA i Kanada rozszerzają sojusze.

– Jak naprawdę widzimy okoliczności, w których Chiny podjęły pewne znaczące zobowiązania wobec Rosji? Jakie zobowiązania gospodarcze mogą podjąć? – pytał Biden podczas konferencji prasowej.

Zjednoczony Zachód

Prezydent USA zapewnił, że jeśli Chiny i Rosja rzeczywiście stworzą koalicję, Zachód zjednoczy jeszcze więcej krajów.

– Nie lekceważę Chin. Nie lekceważę Rosji. Ale myślę, że przesadzamy. Od trzech miesięcy słyszę, że Chiny zamierzają dostarczyć Rosji poważną broń [do użycia podczas wojny z Ukrainą - przyp. red.]. Jeszcze tego nie zrobili. To nie znaczy, że tego nie zrobią, ale jeszcze tego nie zrobili. A jeśli coś się stanie, Zachód zjednoczy się znacznie silniej – podkreślił Biden.

Prezydent Stanów Zjednoczonych wskazał, że ma na myśli kraje czterostronnego dialogu w sprawach bezpieczeństwa (Quad) - USA, Australię, Indie, Japonię. Osobno mówił o sojuszu USA, Japonii i Korei Południowej, a także o trójstronnym formacie obronnym AUKUS: Australii, Wielkiej Brytanii i USA.

– Chcę spojrzeć na to z perspektywy. Nie lekceważę tego, co robią Chiny i Rosja, a może być znacznie gorzej. Ale musimy spojrzeć na to z perspektywy. Jesteśmy zjednoczoną koalicją – powiedział Biden.

Xi JInping w Moskwie

Xi Jinping odwiedził Moskwęw dniach 20-22 marca i spotkał się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Po spotkaniu z chińskim przywódcą Putin potwierdził, że chciałby "zakończyć wojnę” zgodnie z planem pokojowym Pekinu.

Szef dyplomacji Unii Europejskiej Josep Borrell powiedział, że Chiny nie przekraczają "czerwonych linii" we współpracy z Rosją - ich "bezgraniczna przyjaźń" ma granice.

Źródło: Unian
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...