Atak na Telewizję Republika. Policja: Znaleziono plastikowe kulki

Dodano:
Telewizja Republika, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Leszek Szymański
Policja ujęła podejrzanego o oddanie strzałów do pracownicy Telewizji Republika. Mężczyzna mógł posługiwać się pistoletem na kulki, albo wiatrówką.

Do zdarzenia doszło koło godziny 13.00 w poniedziałek. Z relacji świadków wynika, że do pracownicy stacji oddano co najmniej sześć strzałów. Kobieta nie odniosła obrażeń, a sprawę od razu zaczęły wyjaśniać służby.

Szef Telewizji Republika powiązał to wydarzenie z osobą lidera Platformy Obywatelskiej.

– Najwyraźniej zapowiadana brutalizacja przez Donalda Tuska przybiera na sile. Szczególnie wobec dziennikarzy, którzy są krytyczni wobec niego. Należy mu pogratulować skuteczności – powiedział Tomasz Sakiewicz w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.

Nie był jedynym, który wyciągnął takie wnioski. Miłosz Manasterski, redaktor naczelny Agencji Informacyjnej, stwierdził, że atak na pracownicę telewizji "to efekt nienawiści szerzonej przez Tuska"

Jednocześnie portal Niezalezna.pl oraz Telewizja Republika utrzymywały, że atak przeprowadzono za pomocą "broni pneumatycznej".

Policja: Wiatrówka albo pistolet na kulki

Do zdarzenia doszło, kiedy kobieta zmierzała do apteki. – Zostałam ostrzelana prawdopodobnie śrutem z okna z bloku naprzeciwko – przekazała poszkodowana.

Nadkom. Marta Sulowska w rozmowie z Wirtualną Polską przekazała już, że zatrzymamy już został podejrzany, który może mieć związek ze sprawą. To 35-letni mężczyzna, ale policja nie zdradza jego motywów.

Policjanci pojechali na miejsce, po czym ustalili lokal, z którego padły strzały. – Ujawniono w nim plastikowe kulki, które zostały zabezpieczone. Równocześnie przyjmujemy zawiadomienie od pokrzywdzonej – mówi nadkom. Marta Sulowska.

Źródło: Wirtualna Polska
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...