• Autor:Dariusz Wieromiejczyk

Amunicja kasetowa przestała być "zakazana"

Dodano:
Artyleria, zdjęcia ilustracyjne Źródło: Wikimedia Commons
Zaskakujące umiejętności demonstrują w ostatnich latach polskie media. Do imponującego arsenału salt i przewrotek, do którego zdążyliśmy już przyzwyczaić się w czasie tzw. epidemii COVID-19, doszły nowe figury akrobatyczne, w porównaniu z którymi bieganie na rękach wydaje się sztuczką banalnie prostą.

Ciekawym przykładem tego zabiegu zdaje się sposób relacjonowania w Polsce użycia tzw. amunicji kasetowej. Do niedawna – sprawa wydawała się prosta. "Zbrodniarze i ludobójcy – dowody na okrucieństwo Rosjan" – grzmiały tytuły portalu wPolityce.pl. Wykorzystanie "zabronionej przez konwencję genewską" amunicji kasetowej miało być zbrodnią wojenną i "ludobójstwem narodu ukraińskiego". Amunicja taka została przecież definitywnie "zakazana przez prawo międzynarodowe". Użycie podobnej broni stanowiło kolejną "zbrodnię przeciw ludzkości" i niepodważalny dowód zezwierzęcenia zbrodniczych "orków".

Inne media, choć mniej rozemocjonowane – śpiewały w tym samym chórze. "Bomby kasetowe na Ukrainie? Są zabronione. Zabijają głównie cywilów" – głosił przed rokiem tytuł artykułu w portalu Wirtualna Polska. Informując o ostrzelaniu przez Rosjan Charkowa, amunicję kasetową nazwano "bronią, która jest zakazana i niezgodna z międzynarodowymi konwencjami. Użycie jej może być uznane za zbrodnię wojenną".

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...