"Może zastąpić rosyjskie wojsko". ISW o Grupie Wagnera na Białorusi
Żołnierze prywatnej grupy Jewgienija Prigożyna biorą udział we wspólnych szkoleniach z białoruskimi siłami specjalnymi. Mają oni m.in. prowadzić szkolenia personelu wojskowego Wojsk Terytorialnych Białorusi w pobliżu miejscowości Osipowicze w obwodzie mohylewskim.
Na terytorium Białorusi może być już ok. 4-5 tys. najemników z Grupy Wagnera. Natomiast niektóre źródła wskazują nawet na 7,5 tys. bojowników.
ISW o Grupie Wagnera
Grupa Wagnera może zastąpić rosyjskie wojsko w roli kluczowego partnera szkoleniowego białoruskiej armii – ocenił Instytut Studiów nad Wojną w swoim najnowszym raporcie.
Według amerykańskiego ISW, wagnerowcy zaczęli odgrywać nową rolę w szkoleniach z żołnierzami Białorusi i rozpoczęli prowadzenie ćwiczeń, które Białorusini przeprowadzali dotychczas wyłącznie z Siłami Zbrojnymi Federacji Rosyjskiej. Chodzi np. o ćwiczenia wielobrygadowe. Jednocześnie Instytut stwierdził, że rosyjskiemu Ministerstwu Obrony prawdopodobnie udało się zwerbować nieznaną liczbę personelu Grupy Wagnera. W niedzielę, 30 lipca Jewgienij Prigożyn poinformował, że "kilku żołnierzy Grupy Wagnera weszło w szeregi nieokreślonych rosyjskich służb bezpieczeństwa".
Broń jądrowa na Białorusi
W raporcie Instytutu Studiów nad Wojną z początku lipca podano, że według Ukrainy, mimo zapowiedzi, na Białorusi nie rozmieszczono taktycznej broni jądrowej.
Zdaniem ISW, nie ma na razie żadnych zdjęć budowy takich obiektów na Białorusi. "Jakakolwiek możliwa do potwierdzenia budowa specjalnego magazynu byłaby bardziej znacząca niż informacje o rzekomej budowie bazy Grupy Wagnera w Osipowiczach, która wzbudziła duże zainteresowanie mediów" – mogliśmy przeczytać w jednym z komunikatów amerykańskiego instytutu.