Dziambor: Zdecydowałem się na start do Senatu
Niedawno w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl Artur Dziambor mówił, że jego partia polityczna – Wolnościowcy – nie weźmie udziału w tegorocznych wyborach parlamentarnych.
– Sami nie jesteśmy w stanie wystartować. Działamy dalej, nie załamujemy się. Pamiętamy historię Kongresu Nowej Prawicy, gdy zaczynaliśmy od 0,5 proc, a cztery lata później mieliśmy czterech europosłów – tłumaczył parlamentarzysta, który w lutym opuścił szeregi Konfederacji Wolność i Niepodległość.
Dziambor startuje do Senatu
W piątek na portalu społecznościowym X Artur Dziambor oświadczył, że zamierza kandydować w wyborach do Senatu z okręgu numer 63, który obejmuje powiaty: kościerski, kartuski, bytowski, chojnicki i człuchowski.
"Od jutra zbieram tam podpisy z zamiarem startu w wyborach na Senatora RP. Jeżeli mieszkasz na tym terenie, jeżeli masz kogoś kto tam mieszka i mógłby się podpisać albo pomóc w zbiórce podpisów – bardzo proszę o kontakt na priv. Czasu jest malutko, a zebrać trzeba ponad dwa tysiące podpisów. Misja jest bardzo trudna, ale nie jest niewykonalna. Liczę na Waszą pomoc!" – napisał prezes Wolnościowców.
W okręgu numer 63, w ramach paktu senackiego, wystartuje Anna Górska z partii Razem. Natomiast Prawo i Sprawiedliwość, według doniesień medialnych, postawi na obecnego wojewodę pomorskiego Dariusza Drelicha.
– Mój start ma sens. Opozycja w konserwatywnym okręgu kaszubskim wystawia osobę z partii Razem. A z drugiej strony mamy kandydata PiS, wojewodę, który dał się poznać z niechlubnych wypowiedzi i źle ocenianych działań podczas wielkiej nawałnicy na Pomorzu sprzed kilku lat. Ale obojętnie kogo by tu partia Kaczyńskiego nie wystawiła, to i tak trzeba ratować ten okręg przed PiS, który niszczył Polskę przez ostatnie osiem lat – skomentował poseł Artur Dziambor w rozmowie z portalem Onet.pl.