Ukraina dementuje informacje o spotkaniu Zełenskiego z Dudą

Dodano:
Prezydent Andrzej Duda podczas wizyty we Lwowie. W tle prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski Źródło: Wikimedia Commons
Sekretarz prasowy prezydenta Ukrainy Serhij Nikiforow poinformował, że Wołodymyr Zełenski nie spotkał się z prezydentem RP Andrzejem Dudą w Nowym Jorku.

W czwartek pojawiły się doniesienia o tym, że prezydent Litwy Gitanas Nauseda odbył w Nowym Jorku rozmowę z prezydentami Polski i Ukrainy.

Litewska telewizja RLT podała, że podczas spotkania przywódcy mieli omówić konflikt, jaki powstał pomiędzy Kijowem i Warszawą w związku z eksportem zboża, a także informację o wstrzymywaniu przez Polskę dostaw broni na Ukrainę.

Nauseda stwierdził, że różnice między obydwoma krajami powinny zostać jak najszybciej zażegnane "w trosce o wspólny, główny cel – ochronę Europy przed agresywną, ekspansjonistyczną polityką Rosji". Według niego rola Polski we wsparciu Ukrainy jest wyjątkowa i należy znaleźć rozwiązanie, gdyż dalsze pogłębianie kryzysu byłoby nieodpowiedzialne.

Sekretarz prasowy Zełenskiego Serhij Nikiforow w komentarzu dla portalu Suspilne wyjaśnił, że ukraiński prezydent nie odbył wspólnego spotkania z prezydentami Polski i Litwy. Nauseda prawdopodobnie spotkał się osobno z Zełenskim i Dudą, ale do formalnego spotkania prezydentów Polski i Ukrainy nie doszło.

Ambasador Ukrainy wezwany do polskiego MSZ po słowach Zełenskiego

19 września podczas przemówienia do Zgromadzenia Ogólnego ONZ Zełenski zaatakował Polskę, mówiąc: "Niepokojące jest to, jak niektórzy nasi przyjaciele w Europie odgrywają w teatrze politycznym solidarność, robiąc thriller ze zbożem. Może się wydawać, że odgrywają własną rolę, ale w rzeczywistości pomagają przygotować scenę dla moskiewskiego aktora".

W środę polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało ambasadora Ukrainy Wasyla Zwarycza i przekazało mu protest wobec sformułowań wygłoszonych przez Zełenskiego.

Prezydent Duda przemawiając wcześniej w ONZ oświadczył, że w sprawie importu ukraińskiego zboża, Polska będzie bronić interesów swoich rolników. W rozmowie z dziennikarzami prezydent powiedział, że "człowiek tonący jest niesłychanie niebezpieczny, może po prostu utopić ratującego". – Trochę to jest taka sytuacja jak z Polską i Ukrainą – ocenił.

Dzień wcześniej premier Mateusz Morawiecki powiedział, że Polska może zakazać importu większej liczby ukraińskich produktów, jeśli władze w Kijowie wprowadzą ograniczenia w imporcie polskich warzyw i owoców w odwecie za embargo na zboże.

Źródło: LRT / Suspilne / UNIAN
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...