Prof. Grochmalski nie wytrzymał opowiadając o Tusku. "Jakie skur*****stwo"
– "Reset" (serial dokumentalny autorstwa Sławomira Cenckiewicza i Michała Rachonia - red.) pokazuje coś kluczowego. Mianowicie związek między pojawieniem się Tuska, Smoleńskiem i dzisiaj między początkiem wojny, agresją Rosji na Ukrainę, i pojawieniem się Tuska. Łatwo to zrozumieć, kiedy przeanalizuje się zasadnicze przesłanie "Resetu" – mówił prof. Grochmalski na zjeździe Klubów "Gazety Polskiej" w Spale.
Zwrócił uwagę, że w ramach polityki resetu prowadzonej w latach 2007-2015 "został wysłany bardzo mocny sygnał do Rosji, że Polska rozbraja się". – We wszystkich wymiarach - bezpieczeństwa wewnętrznego, czyli redukcja posterunków policji o 50 proc. i bezpieczeństwa zewnętrznego, czyli redukcja polskiej armii – tłumaczył.
Katastrofa smoleńska. "Zamordowano sześciu polskich generałów"
– W takim języku brutalnej prawdy to jest nie tylko zachęta do agresji Rosji na Ukrainę (...), ale generalnie zachęta do wielkoskalowej wojny hybrydowej, a jej elementem jest zamordowanie sześciu polskich generałów w Smoleńsku. To jest największy cios, jaki Polska doznała w całych dziejach polskich sił zbrojnych, począwszy od powstania państwa, Mieszka I, nigdy taka sytuacja się nie zdarzyła – podkreślił.
Zwrócił uwagę, że po katastrofie smoleńskiej służby polskie "zbliżają się do rosyjskich". Nawiązał w ten sposób do informacji ujawnionych w serialu "Reset" o tym, że po 10 kwietnia 2010 r. Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) zaczęła współpracować z Federalną Służbą Bezpieczeństwa (FSB). Od stycznia 2011 r. rejestrowano wejścia funkcjonariuszy służb rosyjskich do siedziby SKW.
Grochmalski o Tusku: W całej historii Polski nie zdarzył się taki człowiek
Prof. Grochmalski stwierdził, że "Reset" to "kluczowy serial, jeśli chodzi o obszar wyjaśniający, jak głęboko byliśmy zinfiltrowani przez Rosję i jak głębokie są powiązania samego Tuska i jego ekipy z układem rosyjsko-niemieckim". – Bo patrzmy na "Reset" jako film ujawniający nam wprost niepokazanych wpływów niemieckich, ale one tam są – podkreślił profesor.
– Dokładna analiza "Resetu" pokazuje, że to jest deal i to o tyle niebezpieczny, że jak prześledzimy całą historię niszczenia państwa, to zawsze jest deal niemiecko-rosyjski. To jest oczywiste. Wystarczy zrobić sobie matematyczne obliczenia, ile konkretnie Polaków zostało wymordowanych w tym dealu. Jaka jest danina krwi. Jakie skur*****stwo człowieka, przepraszam za to określenie, człowieka, który pluje na to morze krwi – mówił.
Jak dodał, "człowiek, który dzisiaj stanął (...) na czele nowego etapu resetu, pisze w swojej książce, że kiedy idzie ulicą, to czasami myśli sobie, że co piąty przechodzień patrzy na niego jako na człowieka, który zamordował prezydenta RP (Lecha Kaczyńskiego - red.)".
– Uwierzcie mi, w całej historii Polski nie zdarzył się żaden człowiek, który mogłby coś takiego o sobie powiedzieć. (...) Jakie zasoby mają Niemcy i Rosjanie, że ktoś jest gotów stać się kimś takim w polskiej historii, w polskiej tradycji? – powiedział Grochmalski.