"To jest konieczność". Kosiniak-Kamysz stawia warunek w sprawie TK
Media rozpisują się o rewolucji, jaką planuje minister Adam Bodnar w wymiarze sprawiedliwości. "Gazeta Wyborcza" pisała, że premier Donald Tusk chce "iść na ostro" i przejąć władzę nad Trybunałem Konstytucyjnym za pomocą uchwał sejmowych, głoszących m.in., że "sędziowie-dublerzy oraz Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego, bo nigdy nie zostali prawidłowo powołani".
Za pomocą uchwał rząd planuje sprokurować pięć wakatów w Trybunale Konstytucyjnym, które następnie obsadzi swoimi nominatami.
Kosiniak-Kamysz: Jestem zwolennikiem zmian w konstytucji
Podczas sobotniej konferencji prasowej w Pucku wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz został zapytany o sytuację w Trybunale Konstytucyjnym. Jak stwierdził, TK to grzech pierworodny rządu Zjednoczonej Prawicy, który – jego zdaniem – zniszczył wymiar sprawiedliwości.
– Jestem zwolennikiem zmian w konstytucji, a przede wszystkim zmian dotyczących rozdziału o Trybunale Konstytucyjnym – oświadczył Kosiniak-Kamysz. – Dla Polskiego Stronnictwa Ludowego zmiany w konstytucji to jest konieczność – podkreślił. Dopytywany, czy będą chętni do ich przeprowadzenia, lider PSL odpowiedział: – Jak się nie da szansy, to się nigdy tego nie sprawdzi.
Protest przed Trybunałem Konstytucyjnym
W sobotę odbył się Protest Wolnych Polaków przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Na manifestacji pojawili się m.in. Mariusz Kamiński oraz Maciej Wąsik, którzy dziękowali zgromadzonym za wsparcie, które otrzymali podczas pobytu w zakładach karnych.
W trakcie wydarzenia przemawiał prezes PiS Jarosław Kaczyński. – Bez niezależnego, rzeczywiście niezależnego Trybunału Konstytucyjnego nie ma praworządności. Nie ma możliwości zapewnienia tego, by konstytucja była przestrzegana – oznajmił.