Kontrola w resorcie rolnictwa. Minister odpowiada posłom PiS
We wtorek posłowie PiS przeprowadzili kontrolę poselską w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Podczas konferencji prasowej przed siedzibą resortu szef klubu PiS Mariusz Błaszczak wyjaśnił, że kontrola poselska ma na celu ustalenie, czy minister Czesław Siekierski podjął jakiekolwiek działania w celu rozwiązania kryzysu, który dotyka polskich rolników, a także, czy rzeczywiście podjął rozmowy ze stroną ukraińską w tej sprawie.
W kontroli poselskiej oprócz Błaszczaka uczestniczą były wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński oraz były minister rozwoju i technologii Waldemar Buda.
Po zakończeniu kontroli Paweł Jabłoński zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym opisał to, co spotkało posłów PiS w resorcie rolnictwa. Według niego, były to "krzyki i wzywanie", a w samym ministerstwie panowała "panika". Wiceminister Stefan Krajewski miał wyzwać polityków opozycji od "ruskich agentów".
Resort odpowiada
W środę minister Siekierski wystosował list do Mariusza Błaszczaka, w którym zwrócił uwagę na sposób przeprowadzenia kontroli. Polityk wskazuje, że doniesienia o "panice i chaosie" w resorcie nie są prawdą. Jego zdaniem, politycy zostali przyjęci w sposób należyty i mieli możliwość zapoznania się z dokumentami. Siekierki sugeruje, że data kontroli nie była przypadkowa. Tego samego dnia w Warszawie odbywał się protest rolników. Minister uważa, że wizyta posłów PiS w resorcie miała zdestabilizować prace urzędników w momencie, gdy na ulicach manifestowali rolnicy.
"Była to wyjątkowa i niespotykana co do formy interwencja poselska, podczas której panowie nagrywaliście urzędników chodząc od pokoju do pokoju, otwieraliście szafki pracownicze i inne meble biurowe, bez uprzedniej zgody pracowników" – napisał minister.
Siekierski prosi także polityków PiS, aby w przypadku kolejnych kontroli (na której zaprasza) zachowali oni spokój i okazali pracownikom ministerstwa szacunek i właściwe traktowanie.