"Natychmiast". Macron mówi o zagrożeniu dla Polski

Dodano:
Prezydent Francji Emmanuel Macron Źródło: PAP/EPA / Olivier Hoslet
Jeżeli Władimir Putin wygra wojnę na Ukrainie, Polska i inne kraje graniczące z Rosją będą natychmiast zagrożone – uważa prezydent Francji Emmanuel Macron.

Prezydent Francji Emmanuel Macron w wywiadzie dla francuskich kanałów telewizyjnym TF1 i France 2 tłumaczył się ze swoich głośnych słów o możliwości wysłania wojsk lądowych na Ukrainę.

"Polska i inne kraje graniczące z Rosją będą natychmiast zagrożone"

Francuski przywódca oświadczył, że głównym celem Europy powinno być obecnie zatrzymanie Rosji na Ukrainie. – Rosja nie może i nie powinna wygrać tej wojny – podkreślił.

Według Macrona, konflikt ten ma egzystencjalne znaczenie dla Europy i Francji. Nakreślił zarówno polityczne, jak i militarne konsekwencje, jakie wiązałyby się z tryumfem Rosji. W tym wątku rozmowy prezydent Francji wymienił Polskę jako kraj, który będzie wówczas zagrożony.

– Jeśli Rosja wygra tę wojnę, wiarygodność Europy spadnie do zera. Jaka byłaby wiarygodność potężnej Unii Europejskiej i jej członków, którzy na to pozwolili? – pytał retorycznie.

Jak podkreślił, wygrana Władimira Putina spowoduje, że "Polska i inne kraje graniczące z Rosją będą natychmiast zagrożone". – Czy Polacy, Litwini, Estończycy, Łotysze, Rumuni i Bułgarzy mogliby pozostać w pokoju przez sekundę? I nie mówię nawet o Mołdawii, która, co prawda, nie jest dziś w Unii Europejskiej, ale która byłaby zagrożona w drugiej kolejności – tłumaczył.

Emmanuel Macron stwierdził wprost, że wówczas "nie będziemy już mieli bezpieczeństwa w Europie".

Macron: Francja nie rozpocznie ofensywy

– Początek 2024 roku musi być początkiem nowych działań (...). Chcę, aby Rosja zakończyła tę wojnę i wycofała się (...). Zrobimy to, co konieczne, aby osiągnąć nasze cele (...) Będziemy gotowi do podjęcia decyzji, aby zapewnić, że Rosja nie wygra – powiedział.

Zapewnił jednak, że Francja nie rozpocznie ofensywy i nigdy nie przejmie inicjatywy.

Pilny szczyt Trójkąta Weimerskiego

Na piątek w Berlinie zwołano szczyt Trójkąta Weimerskiego. Początkowo miało to być spotkanie dwustronne Niemcy-Francja, jednak w związku z wizytą w USA polskich prezydenta i premiera, doproszono także Donalda Tuska. Rozmowy mają dotyczyć m.in. wsparcia dla Ukrainy. Poruszona ma być również kwestia zapowiedzi Macrona dotycząca wysłania wojsk na Ukrainę, która – według nieoficjalnych doniesień – miała doprowadzić do napięć na linii Berlin – Paryż. Rolę mediatora między państwami w tej sprawie pełnić właśnie szef polskiego rządu.

Źródło: liberation.fr, onet.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...