Cejrowski: W interesie Ukrainy jest rozszerzenie wojny. Lisicki: Nie wolno dać się wciągnąć

Dodano:
Paweł Lisicki i Wojciech Cejrowski Źródło: DoRzeczy.pl
– Z punktu widzenia Ukrainy jest optymalne, by wciągnąć do wojny jak najwięcej krajów, szczególnie sąsiednich – uważa Wojciech Cejrowski.

W piątek w Crocus City Hall w Krasnogorsku pod Moskwą kilku uzbrojonych w broń maszynową mężczyzn otworzyło ogień do cywilów. Na miejscu doszło do dwóch eksplozji i pożaru, w wyniku których zawalił się dach budynku. Sala koncertowa obiektu niemal doszczętnie spłonęła. W gruzach hali została odnaleziona broń i amunicja, z której mieli korzystać zamachowcy. Zginęło co najmniej 140 osób, a ponad 180 odniosło obrażenia.

Do ataku przyznało się Państwo Islamskie. Rosyjskie służby zatrzymały 11 osób, w tym czterech terrorystów uczestniczących w zamachu na Crocus City Hall. Wszyscy podejrzani mają być obywatelami Tadżykistanu. Z kolei Władimir Putin zasugerował, że jakąś rolę w ataku terrorystycznym pod Moskwą mieli odegrać Ukraińcy. – Terroryści przemieszczali się w kierunku Ukrainy, gdzie po stronie ukraińskiej przygotowano "okno", aby mogli przekroczyć granicę. Wszyscy zostali aresztowani – oświadczył.

Zamach pod Moskwą. Lisicki i Cejrowski komentują

W najnowszym odcinku programu "Antysystem", który miał swoją premierę w środę, Paweł Lisicki i Wojciech Cejrowski skomentowali m.in. zamach w Crocus City Hall. – Pierwsze moje pytanie było takie, dlaczego Państwo Islamskie miałoby atakować Rosję? Państwo Islamskie jest finansowane przez Iran, czyli kumpla Rosji i Chińczyków. Dzięki temu Iran żyje, że z nimi handluje. Dlaczego Iran miałby nasyłać swoich bojowników, albo czemu ich nie powstrzymał? Przecież to się nie trzyma kupy. Drugie pytanie brzmiało, jak oni stamtąd uciekli? Byli pod Moskwą, ogromna liczba służb i sobie uciekli? – mówił Wojciech Cejrowski.

– Też mam wątpliwości ws. Państwa Islamskiego, choćby ze względu na sposób przeprowadzenia zamachu. Do tej pory terroryści po prostu się wysadzali, co było charakterystyczne. Jeśli nie Państwo Islamskie, to kto? – zastanawiał się Paweł Lisicki. – Kto skorzysta na tym zamachu? Czy Putin na nim korzysta? – pytał Cejrowski. – Moim zdaniem nie. Wygrał wybory prezydenckie, frekwencja była duża i nagle następuje zamach. Moim zdaniem go to osłabia (...) Gdyby się okazało, że jest jakieś powiązanie między zamachem a Ukrainą, to nas to już interesuje. To rzucałoby inne światło na rozwój sytuacji – wskazywał red. naczelny "Do Rzeczy".

Publicyści rozmawiali też o wojnie na Ukrainie. – Z punktu widzenia Ukrainy jest optymalne, by wciągnąć do wojny jak najwięcej krajów, szczególnie sąsiednich. Wtedy płyną pieniądze, również z NATO, nie są sami, a jednocześnie nikt nie zamknie granic celnych – wskazywał Cejrowski. – Zgadzam się z tym, że tak kombinują Ukraińcy, ale uważam, że to nie jest w interesie Ukrainy. Załóżmy, że ten scenariusz się spełnia, wojna się rozszerza, to przecież z samej obserwacji wynika, że najbardziej cierpią ci, na terenie których ta wojna się toczy. Najwięcej ucierpiałaby więc Ukraina i ew. tereny niedalekie – tłumaczył Lisicki.

Zwiastun 66. odc. programu "Antysystem". Całość dostępna dla Subskrybentów.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...