Izrael ostrzelany. NATO i Rosja wzywają strony do powściągliwości

Dodano:
Flaga NATO. Szypliszki (woj. podlaskie) Źródło: PAP / Artur Reszko
Izrael nie podjął jeszcze decyzji co do dalszych kroków po irańskim ostrzale. Tymczasem o powściągliwość do obu stron zaapelowały NATO, Rosja i Chiny.

Izrael, z pomocą Amerykanów i Brytyjczyków, zestrzelił prawie wszystkie z około 300 dronów, które poszybowały na cele wojskowe na jego terytorium bezpośrednio z Iranu, ale na arenie międzynarodowej zapanowało zaniepokojenie o dalszy rozwój wydarzeń. Ze strony kolejnych państw i organizacji płyną wezwania do deeskalacji konfliktu.

NATO i Rosja apelują o powściągliwość

Sojusz Północnoatlantycki "potępia eskalację ze strony Iranu", który przeprowadził w nocy z soboty na niedzielę bezprecedensowy atak na Izrael, i "wzywa do powściągliwości", aby "konflikt na Bliskim Wschodzie nie stał się niekontrolowany" – przekazał w niedzielę rzecznik NATO Farah Dakhlallach.

Również Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji zaapelowało o powściągliwość do "wszystkich stron zaangażowanych" w konflikt na Bliskim Wschodzie i wyraziło "głębokie zaniepokojenie w związku z kolejną niebezpieczną eskalacją w regionie". "Liczymy, że regionalne państwa będą rozwiązywać istniejące problemy za pomocą środków politycznych i dyplomatycznych" – czytamy w komunikacie

Axios: Biden nie chce odwetowego ataku na Iran

Wcześniej komunikat opublikowało MSZ Chin, a także prezydent USA Joe Biden, który przypomniał o "żelaznym," zobowiązaniu Ameryki wobec bezpieczeństwa Izraela.

Jak przekazał zwykle bardzo dobrze poinformowany portal Axios, Biden miał powiedzieć Netanjahu, że Stany Zjednoczone są przeciwne jakiemukolwiek ewentualnemu atakowi na Iran. Miał też poinformować premiera Izraela, że Amerykanie nie wezmą udziału w kontruderzeniu, jeśli Izrael chciałby je przeprowadzić. Prezydent miał zaproponować Netanjahu, by uznać skuteczne zestrzelenie rakiet i dronów za wygraną i nie eskalować konfliktu.

Izrael nie podjął jeszcze decyzji

Nad ranem urzędnicy izraelscy podali, że Iran wystrzelił 185 dronów, 36 pocisków manewrujących i 110 rakiet ziemia-ziemia. Atak miał trwać łącznie około pięciu godzin. Doszło do nieznacznych uszkodzeń infrastruktury. Większość pocisków została zestrzelona przez izraelską obronę przeciwlotniczą wspartą przez obecne w regionie siły amerykańskie i brytyjskie.

Ostrzał Iranu nastąpił w reakcji na izraelski atak na konsulat Iranu w syryjskim Damaszku 1 kwietnia, w którym zabity został dowódca brygady Al-Kuds Reza Zahedi i kilku jego współpracowników.

W komunikacie opublikowanym już po ataku irańska misja przy ONZ przekazał, że "sprawę można uznać za zakończoną. Jeżeli jednak izraelski reżim popełni kolejny błąd, odpowiedź Iranu będzie znacznie surowsza".

Rano w Tel Awiwie nie podjęto żadnej decyzji w sprawie braku odpowiedzi militarnej bądź ewentualnego kontruderzenia – poinformował The Times of Israel. Potencjalna odpowiedź zostanie omówiona na posiedzeniu gabinetu wojennego, zaplanowanym na godz. 15.

Źródło: Reuters /PAP /The Times of Israel/ Axios
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...