Miller: Opozycja przegrała "dzień konwencyjny". To były dwa światy
Były premier ocenił, że projekt Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej ma szanse w wielkich miastach. Miller podkreślił jednak, że już dużo czasu minęło od ostatnich wyborów i nie wiadomo jakie zmiany zaszły "w głowach Polaków". Zdaniem byłego premiera wszyscy będą niecierpliwie czekać. Szczególnie, że sukces opozycji w jednym z sondaży, w którym w końcu przegania PiS może być krótkotrwały.
– Ten, kto wygra w Warszawie, może traktować to jako przepustkę do innych zwycięstw – mówił.
Miller ocenił, że PiS prawidłowo odczytuje nastroje społeczne. Jego zdaniem Polaków takie sprawy jak relacje Unią mało obchodzą, gdyż są od nich bardzo oddaleni. O wiele większą wagę ma dla nich sprawa rodzinnego budżetu. – Jeżeli Polacy zauważają, że do tego budżetu wpływają dodatkowe pieniądze, to będą wdzięczni. Przynajmniej na początku – przekonywał.
Jego zdaniem Polacy są w stanie wybaczyć wiele, ale nie wybaczą spraw nagród, gdyż np. kwota 80 tysięcy złotych jest dla nich kwotą niewyobrażalną.
Miller podkreślił, że jego ugrupowanie nie postanowiło dołączyć się do sojuszu PO i Nowoczesnej, gdyż dla SLD ważny jest program.