Nieoficjalnie: Trump zaproponował przyjęcie Palestyńczyków kolejnym państwom i regionom
Według Izraelskiego kanału informacyjnego Channel 12 i brytyjskiego "The Telegraph" prezydent USA widzi to w ten sposób, że Maroko za zgodę uzyskałoby poparcie Waszyngtonu dla swoich roszczeń do Sahary Zachodniej, a zbuntowane regiony Somalii, Puntland i Somaliland, zostałyby uznane przez Stany Zjednoczone za niepodległe państwa.
Palestyńczycy do Afryki?
"The Telegraph" zacytował wypowiedź konsula generalnego Izraela w USA, Israela Bachara, który potwierdził, że te trzy lokalizacje rzeczywiście są rozważane.
Według dziennika wiceminister informacji Puntlandu Yacoba Mohamed Abdalla oznajmił, że jego region przyjmie palestyńskich uchodźców, ale wyłącznie pod warunkiem, że zdecydują się tam przybyć dobrowolnie. "Nie ma powodu, aby deportować kogoś z jego kraju do innego kraju, jeśli ta osoba nie zdecyduje się na przeprowadzkę" – miał powiedzieć Abdalla.
Tymczasowe wysiedlenie ze Strefy Gazy?
Przypomnijmy, że prezydent USA w trakcie wspólnego wystąpienia z premierem Izraela mówił o możliwości przejęcia kontroli nad Strefą Gazy przez USA. Amerykanie mieliby zająć się procesem odbudowy zniszczonej przez izraelskie wojska enklawy.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio doprecyzował w środę, że Trump proponuje jedynie tymczasowe przeniesienie mieszkańców Strefy Gazy, aby umożliwić jej odbudowę. Rubio tłumaczył, że propozycja ta nie miała być "wrogim posunięciem", ale raczej "hojną ofertą odbudowy" i wzięcia za nią odpowiedzialności.
Początkowo Trump powiedział, że mieszkańcy Strefy Gazy powinni zostać przesiedleni do sąsiednich krajów arabskich, które na swój koszt miałyby wybudować dla nich miejsca do zamieszkania w "pokoju i harmonii". Jordania, Libia i Egipt, które otrzymały propozycję wykluczają taki scenariusz.