Przywrócenie poboru? Armia europejska? Gen. Komornicki odpowiada
Były zastępca Szefa Sztabu Generalnego WP gen. Leon Komornicki był w środę gościem Bogdana Rymanowskiego w Radio Zet.
Przywrócenie poboru w Polsce?
Jedno z pytań brzmiało: czy w Polsce powinien zostać przywrócony powszechny pobór do wojska.
Komornicki odpowiedział: Wczoraj. Natychmiast.
Polska niegotowa na atak
W serii "krótka piłka" (odpowiedzi "tak" lub "nie") padło pytanie, czy Polska jest przygotowana na ewentualny atak Rosji? Były zastępca szefa Sztabu Generalnego WP odpowiedział, że nie.
Taką samą ocenę wyraziło 92 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.
Armia europejska to mrzonka
Rymanowski zapytał, czy Polska powinna rozpocząć własny program jądrowy? Tu generał również odpowiedział twierdząco.
– Armia europejska to mrzonka? – zapytał dziennikarz. – Mrzonka – odparł bez wahania generał.
Gen. Komornicki: Tarcza Wschód ma wymiar propagandowy
W trakcie rozmowy generał mówił, że Tarcza Wschód ma wymiar propagandowy, ponieważ przy ewentualnym rosyjskim ataku wojska lądowe ruszyłyby dopiero na dalszym etapie. Uderzenie byłoby poprzedzone zmasowanym atakiem z powietrza i dopiero po zrobieniu korytarzy czołgi na maksymalnych szybkością wjechałyby w ten obszar. – Wojska lądowe mają w dzisiejszej wojnie charakter podwykonawczy – powiedział, przywołując starcie rosyjsko-ukraińskie.
Polska musi zbudować właściwą obronę powietrzną, mówił. Podkreślił, że na Ukrainie w 2022 roku, Rosjanie popełnili masę błędów i nie zadziałali zgodnie z własną sztukę operacyjną, więc nie może to być brane jako przykład dla Polski.
Kiedy Rosja ewentualnie mogłaby zaatakować?
Gen. Leon Komornicki powiedział, że w pojęciu polityków obrona sprowadza się do wymiaru propagandowego bardziej, niż prawdy. To czysty PR? – dopytywał Rymanowski. – Tak, to jest podporządkowane wewnętrznej walce politycznej i zapewnieniu, że wszystko jest w najlepszym porządku – powiedział wojskowy.
Komornicki pytany, kiedy Rosja mogłaby ewentualnie zaatakować Polskę, powiedział, że Kreml nie ma dzisiaj potrzeby atakowania Polski. Jego zdaniem mogłoby do tego dojść najprędzej za 5 lat. – Zależy, jak rozwinie się sytuacja w Ukrainie, jaki będzie wynegocjowany pokój – W jego ocenie, w pierwszej kolejności zaatakowaliby nie Polskę tylko kraje nadbałtyckie.