Kontrowersje wokół losowania sędzi do sprawy FS. Ziobro: Celebrytka TVN
Zbigniew Ziobro zapowiedział w niedzielę złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Adama Bodnara. Poseł PiS zarzuca resortowi sprawiedliwości "ordynarną manipulację" przy wyłanianiu sędziów. Chodzi o powierzenie nadzoru nad postępowaniem w sprawie Funduszu Sprawiedliwości sędzi Justynie Kosce-Janusz.
Polityk podkreśla, że gdy do rozpatrzenia zażalenia prokuratury na odmowę aresztowania ministra Romanowskiego wylosowano sędziego Przemysława Dziwańskiego, to Prokuratura Krajowa zażądała jego wyłączenia. "Powodem było to, że kiedyś poparł Łukasza Piebiaka na członka KRS, więc rzekomo »nie będzie bezstronny«. Jednak gdy sprawę Funduszu Sprawiedliwości »cudownie« wylosowała sędzia Justyna Koska-Janusz – bliska obecnej władzy celebrytka TVN, procesująca się ze mną i zdegradowana przeze mnie z sądu okręgowego do rejonowego – dla Adama Bodnara jest ona wzorem bezstronności! Czy to tylko hipokryzja? Nie, to już sądowa bandyterka!" – napisał Ziobro w mediach społecznościowych.
Bodnar: System wylosował i tyle
Na antenie Polsat News dziennikarz przeprowadzający wywiad z ministrem Adamem Bodnarem przytoczył wypowiedź Zbigniewa Ziobry, który uważa, że "komuna wróciła", a Bodnar chce "stworzyć korpus sędziów wiernych obecnej władzy". Były minister wspomniał, że rządzący chcą, aby ustawić losowanie w warszawskim sądzie, aby wygrała sędzia Koska-Janusz, która miała spór prawny ze Zbigniewem Ziobro, co miałoby wpłynąć na jej rzetelność w tym postępowaniu.
– Nie wiem skąd te argumenty. Jestem ostatnią osobą, która w jakikolwiek sposób wpływałaby na skład sądu. Nawet nie wiem, w jaki sposób miałby to zrobić – odpowiedział stanowczo Bodnar.
– Szczerze mówiąc, ja o tym składzie w tych wszystkich sprawach, dowiaduję się dopiero z konferencji Zbigniewa Ziobry. Ja nie mam żadnej świadomości, kto jest w tych sprawach, bo uważam, że po to jest system, tak wylosował i tyle. Osoby, które są w tej sprawie mają przecież środek procesowy żądania wyłączenia sędziego w trybie Kodeksu postępowania karnego – dodał szef MS.